Mieszkańcy chcą zieleni Działka u zbiegu ulic Ficowskiego to dla wielu okolicznych mieszkańców jedno z ostatnich dzikich miejsc rekreacji w tej intensywnie zabudowującej się części dzielnicy. Teren obficie porośnięty drzewami i krzewami stał się schronieniem dla licznych gatunków zwierząt – w tym objętego ścisłą ochroną drapieżnego krogulca. [middle1] Aktywiści i sąsiedzi zorganizowali serię protestów. Ogrodzenie planowanej budowy zostało gęsto wyklejone plakatami z hasłami: „Daj żyć ptakom!”, „Chcemy zieleni!”. Protestujący obawiają się wycinki nawet około 200 drzew i nieodwracalnego zniszczenia lokalnego ekosystemu. Dodatkowo podnoszą kwestię przeszłości przemysłowo-kolejowej tego terenu, obawiając się zanieczyszczeń skrytych w gruncie. Reklama Przeciwnicy inwestycji powołują się również na ogólnowarszawskie dane demograficzne, wskazujące na niż i mniejsze zapotrzebowanie na nowe placówki w skali całego miasta w najbliższych latach. Urząd Dzielnicy odpiera zarzuty Władze Żoliborza podkreślają, że inwestycja jest absolutnie kluczowa dla tej części Warszawy. Jako kluczowy argument podają ogromny deficyt miejsc dla najmłodszych na Żoliborzu Południowym – w ubiegłych latach do okolicznych placówek składano kilkakrotnie więcej podań, niż wynosiła liczba wolnych miejsc. W oficjalnym komunikacie Urząd Dzielnicy Żoliborz odniósł się bezpośrednio do zarzutów dotyczących rzekomego niszczenia przyrody i gniazda krogulca: „ To manipulacja. Inwestycja powstaje w zgodzie z przepisami ochrony przyrody. Nie ma i nie było ze strony Urzędu prób ominięcia przepisów prawa i zagrożenia lęgom chronionych gatunków ptaków ” – czytamy w oświadczeniu. Reklama Urzędnicy zapewniają, że: Prace są wstrzymane: Na terenie budowy nie są obecnie prowadzone żadne działania mogące niepokoić ptaki. Działka została wygrodzona i zabezpieczona. Powstanie nowa ekspertyza: Zanim na budowę wjedzie ciężki sprzęt, niezależny zespół specjalistów (ornitolog, chiropterolog i entomolog) przeprowadzi ponowne, szczegółowe oględziny. Prace ruszą dopiero, gdy eksperci potwierdzą, że młode krogulce bezpiecznie i samodzielnie opuściły gniazdo. Wniosek do RDOŚ to formalność: Dzielnica wystąpiła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zgodę na potencjalne prowadzenie prac od 30 czerwca (zamiast końca lipca), jednak termin ten uzależniony jest wyłącznie od faktycznego zakończenia cyklu lęgowego ptaków. Jeśli lęg potrwa dłużej, budowa bezwzględnie poczeka. Zaplanowano też zasady ochrony na jesień i zimę, m.in. 20-metrową strefę bezpieczeństwa wokół drzewa z gniazdem i ograniczenie hałasu. Reklama Spór wokół „Ptasiego Zakątka” to konflikt interesów szybko rozwijającego się miasta: z jednej strony stoi pilna potrzeba zabezpieczenia infrastruktury społecznej dla młodych rodzin, z drugiej – obrona kurczących się, naturalnych terenów zielonych. Wykonawca (firma BAUDZIEDZIC) ma na realizację projektu 18 miesięcy od podpisania umowy (z marca tego roku). Mieszkańcy zapowiadają jednak, że nie odpuszczą i będą bacznie patrzeć urzędnikom oraz budowlańcom na ręce.