7°C całkowite zachmurzenie

Co z pomnikiem Witolda Pileckiego?

historia, pomnikiem Witolda Pileckiego - zdjęcie, fotografia

Decyzja o budowie pomnika poświęconego rotmistrzowi  Witoldowi Pileckiemu zapadła w 2014 roku. Jednak po dzień dzisiejszy nie widać, żeby w tej sprawie coś się działo.  Nic więc dziwnego, że mieszkańcy Żoliborza co chwilę pytają,  co się z tym pomnikiem dzieje, nie mówiąc już o krążących plotkach o jego wyglądzie i lokalizacji. Tak jak w przypadku każdej inwestycji musimy uzbroić się w cierpliwość. Zawsze od słów do czynów upływa trochę czasu. Mam nadzieję, że tym artykułem zaspokoję ciekawość i uspokoję tych wielu zwolenników uhonorowania rotmistrza - a po pośmiertnych awansach obecnie pułkownika.

Ogłoszony w 2014 roku konkurs na budowę pomnika rotmistrza Witolda Pileckiego został rozstrzygnięty w grudniu tego samego roku. Z pośród 42 prac konkursowych wybrano projekt Jacka Kicińskiego i Rafała Stachowicza z Siemianowic Śląskich. Natomiast realizację tego obiektu powierzono Stołecznemu Zarządowi Rozbudowy Miasta. Dopracowana ostateczna wersja pomnika przedstawia bryłę z granitu i betonu, która pęka, a ze szczeliny wyłania się rozbijając ją od środka, odlana z brązu postać rotmistrza w mundurze i rogatywce. Całokształt ma symbolizować zdobycie niepodległości i wolności. Mniejsze pęknięcia po bokach bryły to przesłanie, że walczących o niepodległość było jeszcze wielu. Z boku na elewacji zachodniej będzie wygrawerowany tekst poświęcony Pileckiemu.

W marcu 2016 roku została podpisana umowa z rzeźbiarzem Jackiem Kicińskim na wykonanie  rzeźby i odlewu w brązie  rotmistrza. Obecnie odlew jest już gotowy i poddawany jest wygładzającym pracom szlifierskim. Granit na wykonanie pozostałej części pomnika został  sprowadzony z Finlandii i jest obrabiany przez lubelskich rzemieślników. Kamienne bryły są odpowiednio szlifowane oraz grawerowane są na nich zaprojektowane napisy. Pierwotna wersja lokalizacji miała być naprzeciwko budynku al. Wojska Polskiego 40, tam gdzie został aresztowany przez Niemców we wrześniu 1940 roku i zesłany do Auschwitz. Niestety okazało się, że wymagałoby to znacznego przekładania infrastruktury podziemnej oraz wycinki kilku drzew. Ostatecznie lokalizację przeniesiono o kilkadziesiąt metrów dalej, w stronę ul. Felińskiego. Obecna lokalizacja znajduje się naprzeciwko posesji pod numerem  al. Wojska Polskiego 32.

We wrześniu br. Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta ogłosił przetarg na wykonanie robót budowlanych związanych z budową  pomnika Witolda Pileckiego. Ich zakresem było nie tylko posadowienie pomnika, zagospodarowanie otoczenia, ale także przełożenie kolidującej  podziemnej infrastruktury technicznej oraz zainstalowanie iluminacji. Niestety zwycięzca przetargu w przededniu podpisania umowy wycofał się z realizacji prac. SZRM musiał rozpocząć rozmowy z kolejnym wykonawcą, z którym ostatecznie podpisał umowę 27 października. Termin realizacji to dwa miesiące, czyli do końca 2016r.

Może niektórych zdziwi, dlaczego to właśnie ja opisuję historię realizacji pomnika. Mam do tego swój sentymentalny stosunek. Od wielu lat jestem zaprzyjaźniony z najbliższą rodziną rotmistrza. A jedna z Jego wnuczek współpracowała ze mną w konspiracji opozycyjnej w latach 80. Jest ona na tyle skromna, że zabroniła umieszczać ją wśród tych, co walczyli o lepszą Polskę. Uważała, że to był jej moralny obowiązek i nie liczy na żadne z tego powodu wyróżnienia. Jak i za to, że w ostatnich latach wspomagała, a także utrzymywała przebywające w Polsce rodziny czeczeńskie i ukraińskie. To właśnie też tu, na Żoliborzu, 9 lat temu, rozpoczęliśmy jako pierwsi w Warszawie upamiętnianie postawy rotmistrza, poprzez organizowanie corocznego biegu Jego imienia w parku Kępa Potocka. Na początku przy bierności większości radnych i zarządu dzielnicy organizowałem ten bieg wraz z kolegą ze „Stowarzyszenia Wolnego Słowa” Stanisławem Szymańskim - siłami społecznymi. Zawsze też, na tym „naszym” biegu, honorowymi gośćmi byli członkowie rodziny rotmistrza, w tym jego dzieci Zofia i Andrzej, a w biegach brali udział prawnukowie. Tę moją inicjatywę kontynuują obecne władze dzielnicy. W przyszłym roku będzie okrągła 10. rocznica i mam nadzieją, że będzie ich jeszcze wiele.

Co z pomnikiem Witolda Pileckiego? komentarze opinie

  • ważny - niezalogowany 2016-11-09 19:56:05

    Nie zapomnij podkreślić, jak bardzo jesteś zaangażowany w budowę tego pomnika. Może obecna władza Ci to wynagrodzi.

  • gość 2016-11-11 17:40:44

    Kolejny fffaaaszyyystooowski pomnik. Zamiast rreegularnie wspierać Teatr Trzyrzecze oostoję ppoostępu, toolerancjii, europejskości i ddemokracji to publiczne pieniądze są trwonione na nnaacjonalistyczne, prrawicowo-kaatolickie wydarzenia. Poozdrawiam Wasz Aaadam 14

Dodajesz jako: Zaloguj się