8°C całkowite zachmurzenie

"Porzucił własną firmę na rzecz swojej pasji"

Jacek Dymowski. Porzucił własną firmę handlową na rzecz swojej pasji. Od dwóch i pół roku jest trenerem boksu,. Od września otwiera swoją własną szkołę bokserską na ukochanym Żoliborzu. Kto i dlaczego powinien przyjść do Żoliborskiej Szkoły Boksu? I co skłoniło handlowca do porzucenia swojej pracy i zmiany życia o sto osiemdziesiąt stopni? Dowiedzmy się.


Konrad Smoczny: Zacznijmy może od Żoliborza. Tutaj się wychowałeś. Gdybyś mógł powiedzieć: Czym dla Ciebie jest Żoliborz?

 

Jacek Dymowski: Z Żoliborza pochodzili moi dziadkowie. Tu urodził się i wychował mój ojciec, tu dorastałem ja i mój brat.  Te Żoliborskie korzenie są dla mnie bardzo ważne. Tutaj jestem u siebie i z tym miejscem chciałbym wiązać swoją przyszłość. 

 

Konrad: Za miesiąc otwierasz Żoliborską Szkołę Boksu w nowej odsłonie. Wcześniej robiłeś coś zupełnie innego. Chciałbym dowiedzieć się czegoś o tej zmianie. Co było impulsem do zmiany swojego życia?

 

Jacek: Sporty siłowe, sztuki walki, a potem boks fascynowały mnie od dziecka. Tak, wiem, nie tylko mnie: kto z nas nie chciał być tak waleczny i odważny jak Rocky Balboa? (śmiech) Niestety, ówczesna rzeczywistość nie pozostawiała złudzeń, a rodzice uznali, że lepsza dla mnie będzie szkoła ekonomiczna niż sportowa. Skończyłem studia ekonomiczne i otworzyłem firmę handlową. Jednocześnie cały czas trenowałem boks: najpierw na AWFie, potem na Legii. Zdobyłem nawet uprawnienia sędziego bokserskiego. Po przekroczeniu trzydziestki doszedłem do wniosku, że droga którą idę, nie daje mi szczęścia. Przemyślałem wszystko, zdobyłem uprawnienia instruktora boksu, a dwa lat później - trenera. To cała historia.

 

Co byś powiedział ludziom, którzy chcą zmienić swoje życie? Chcą zacząć żyć swoją pasją i na niej zarabiać. Ludzie często się tego boją, że to nie wyjdzie.

 

Nie ma uniwersalnej rady na to, jak zmienić swoje życie. Każdy z nas jest inny, każdy ma za sobą inne doświadczenia, potrzeby i sposoby na realizację. Ja miałem sporo szczęścia.

 

Pamiętasz Rock'yego i Wściekłego Byka? Od dziecka wiedziałeś, że założysz Szkołę Boksu?

 

Pamiętam, że na Żoliborzu była wypożyczalnia kaset video "Mandaryn". Obejrzałem wszystkie filmy związane ze sztukami walki jakie tam były, a było ich całkiem sporo. Od zawsze mnie to pasjonowało. Zaczynałem od karate, skończyłem na boksie. Jak miałem 14 lat zacząłem jeździć na treningi. Sam. Trenowałem na siłowni, realizowałem się. Deszcz czy śnieg – to było dla mnie bez znaczenia. Dzisiaj dziwię się młodym ludziom, którzy mają tyle możliwości, a z nich nie korzystają.

 

A jak długo trenujesz boks?

 

Boks zacząłem trenować w wieku 18 lat. Trenerem jestem od dwóch i pół roku.

 

A co trzeba zrobić, by zostać trenerem boksu?

 

Najpierw jest kurs instruktorski. Po dwóch latach pracy jako instruktor można przystąpić do kursu na trenera boksu drugiej klasy. Po kolejnych czterech latach  można zostać trenerem pierwszej klasy. Przede wszystkim jednak, trzeba mieć pasję. W moim przypadku kursy i papiery były tylko potwierdzeniem, u mnie najpierw była pasja.

 

A od kiedy istnieje Żoliborska Szkoła Boksu?

 

Dziesiątego września będziemy obchodzić drugą rocznice istnienia szkoły. Pamiętam sierpniowy dzień sprzed dwóch lat, kiedy zadzwoniła do mnie Pani Naczelnik Wydziału Sportu na Żoliborzu i zaproponowała stworzenie sekcji bokserskiej dla młodzieży. Tak to się zaczęło.

 

Szkoła będzie się mieściła na terenie jednego z najstarszych klubów sportowych RKS Marymont w Warszawie. Ma także logo, które ma swoja historię. Jaką?

 

Zacznę od tego, że jestem dumny z siedziby kluby. To tu przed wojną powstał najstarszy klub sportowy z sekcją bokserską. Logo Żoliborskiej Szkoły Boksu też ma swoją historię. Ta grafika pochodzi z 1937 roku. Znalazłem ją w notce prasowej dotyczącej sekcji bokserskiej z tamtych lat. Cieszę się, że mogę kontynuować tradycje bokserski w najstarszym klubie w Warszawie.

 

A co jest Twoim celem, gdzie chciałbyś, żeby Żoliborska Szkoła Boksu była za pięć lat?

 

Chciałbym, żeby klub był znany zarówno z tego, że zawodnicy biorący udział w zawodach, są naprawdę dobrze wyszkoleni, ale także z atmosfery tu panującej. Żeby ludzie dobrze się tu czuli. Nie chciałbym rezygnować ani z sekcji zawodniczej, ani rekreacyjnej. Bardzo lubię trenować z nimi wszystkimi. To dwa różne treningi, które nawzajem się uzupełniają.

 

Jacku, czy mógłbyś nam powiedzieć, czy Żoliborska Szkoła Boksu może pochwalić się już jakimiś sukcesami?

 

Tak. Zawodnicy mogą już pochwalić się pewnymi sukcesami w skali regionalnej. Niestety nie mam jeszcze w swoim składzie Mistrza Polski, ale wszystko przyjdzie w swoim czasie, mam nadzieję. Zawodnicy podczas turniejów odnoszą już sukcesy, prezentują dobry poziom i rozgrywają ładne walki. Moim osobistym sukcesem jest to, że dołączają zawodnicy, którzy w swoim dorobku mają już pewne sukcesy z poprzednich lat. Na przykład najbardziej utytułowany zawodnik: Maksym Bodak, który jest brązowym medalistą Mistrzostw Europy z 2010 roku i trzykrotnym Mistrzem Białorusi –  teraz trenuje u mnie. To chyba znaczy, że dobrze wykonuje swoją pracę.

 

Dla kogo będzie Żoliborska Szkoła Boksu? Szkoła otwiera się we wrześniu, kto może tu przyjść i spróbować swoich sił?

 

Dla wszystkich. Każdy może spróbować swoich sił, o ile ten sport mu się podoba. Zaczynamy od trzynastego roku życia, a w ramach grupy rekreacyjnej nie ma górnej granicy.

 

Jest taki stereotyp dotyczący boksu, że to jest niebezpieczne. Czy przyjdę i inni będą mnie bić po głowie?

 

Niestety boks to sport kontaktowy. Nie da się tutaj ominąć tego, przysłowiowego, bicia po głowie. Jeżeli chce się zostać zawodnikiem, trzeba się z tym liczyć.

 

Powiedzmy, że po wakacjach mam nowe postanowienia. Wracam i stwierdzam, że chcę trenować boks. Jakie są przybliżone koszty?

 

Koszt karnetu to sto dwadzieścia złotych na miesiąc w ramach rekreacji. Treningi odbywają się dwa razy w tygodniu. Dla młodzieży jest jedynie składka członkowska w wysokości pięćdziesięciu złotych. Co do wyposażenia: na początku potrzebujemy jedynie stroju sportowego. Po jakimś czasie potrzebować będziemy rękawic. W zależności od firmy to koszt od stu do dwustu złotych.

 

Co daje boks? Przychodzę do Ciebie na zajęcia. Co zyskam?

 

Przede wszystkim radość i samozadowolenie. Dodatkowo boks daje pewność siebie. Na zajęciach fitness liczysz spalane kalorie, na treningu bokserskim uczysz się rzeczy, które mogą przydać ci się w życiu.

 

Zajęcia będą odbywać się od...?

 

Od poniedziałku do soboty. Niedziela jest wolna.

 

A czy ktoś nie mający nic wspólnego z boksem, na przykład ja, mogę faktycznie przyjść do Ciebie na zajęcia?

 

Oczywiście, że tak. Zapraszam serdecznie. Będzie tyle grup dostosowanych do umiejętności trenujących, że każdy będzie mieć możliwość rozpoczęcia przygody z boksem. Grupa będzie dostosowana do indywidualnych umiejętności.

 

Czyli grupy będą podzielone od amatorskiej, do zawodowej?

 

Od amatorskiej tak. Jednak nie będzie grupy zawodowej. Nie mylmy pojęcia boks zawodowy z boksem amatorskim zawodniczym. To dwie różne rzeczy. Będą sekcje: młodych bokserów, grupa początkująca, zaawansowana i zawodnicza oraz rekreacja bokserska, również podzielona na grupę amatorską i zaawansowaną.

 

Czy masz takie miejsce, ludzi, którzy są dla Ciebie autorytetami bokserskimi?

 

Oczywiście. Jest ich wiele, na przykład moi byli trenerzy. Ciągle się od nich uczę, podpatruje. Legia Warszawa to mój macierzysty klub, któremu szczerze kibicuje.  Bardzo lubię tamtejszych trenerów, uczyłem się tam boksu przez 10 lat. To co teraz umiem, zawdzięczam w dużej mierze im.

 

Czego zatem powinno się życzyć trenerowi, który otwiera właśnie własną szkołę boksu?

 

Tego, żeby jego zawodnicy zdobywali medale na największych turniejach krajowych i międzynarodowych i żeby szkoła miała niepowtarzalny klimat i przyciągała nie tylko chcących trenować zawodowo. No i na koniec żebym za jakiś czas został trenerem kadry narodowej.

 

Jacek, zaproś teraz mieszkańców Warszawy i Żoliborza, fanów boksu, na swoje zajęcia.

 

To może najpierw do młodych osób. Przyjdźcie przekonać się czy ten sport jest dla Was. Jeśli nie spróbujecie, to nie dowiecie czy boks jest dla Was. Gwarantuje, że kiedy już przyjdziecie, po miesiącu lub dwóch, będziecie chcieli trenować już zawsze. Tak właśnie było ze mną. A osoby troszkę starsze, niech przyjdą i spróbują czegoś nowego, zobaczą ile może im to dać radości i pewności.


Rozmawia: Konrad Smoczny

Zredagował: Dariusz Lipa 

"Porzucił własną firmę na rzecz swojej pasji" komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się