Reklama

"Widzę ciemność"

"Widzę ciemność" - tak już niedługo, bo dzień coraz krótszy, będą wołać mieszkańcy podążający ulicą Barszczewską do swoich mieszkań. Zmierzch zapada z każdym dniem wcześniej, a w Stolicy jest ulica, która jest nieoświetlona. Co więcej, jedna strona ulicy jest całkowicie niezabudowana, więc wieczorem i w nocy jest zwyczajnie ciemno. Mimo, że od kilku już lat coraz więcej osób z niej korzysta (nieruchomości z początku ul. Potockiej i przy samej ul. Barszczewskiej), to włodarze dzielnicy jakby zapomnieli zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. Rusza więc inicjatywa dotycząca oświetlenia Barszczewskiej. Jako jeden z mieszkańców postaram się już wkrótce zebrać podpisy pod petycją do władz dzielnicy. Liczę na poparcie osób, którym zależy na naszej ulicy. Grzegorz Waszkiewicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    grzegorz.waszkiewicz 2014-09-05 10:59:24

    Dziś ruszamy ze zbieraniem podpisów pod wnioskiem do Władz Dzielnicy o oświetlenie ulicy Barszczewskiej. Oryginał wniosku pod którym mogą się podpisać osoby zainteresowane poparciem inicjatywy będzie znajdował się od dzisiejszego popołudnia w pomieszczeniach ochrony budynku Barszczewska 6. O postępach będę informował na bieżąco.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grzegorz.waszkiewicz 2014-09-16 11:34:42

    Mamy coraz więcej podpisów od mieszkańców Barszczewskiej 6. Liczba osób, która złożyła podpisy przekroczyła już 20. Nasza akcja spotkała się zainteresowaniem sąsiednich budynków mieszkalnych. Pod koniec tygodnia rozpoczynamy zbieranie podpisów wśród mieszkańców ul. Potockiej 4, którzy również na co dzień zdążają do mieszkań wzdłuż Barszczewskiej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2014-09-20 18:20:06

    Wieczorne przejście od przystanku na Gwiaździstej do bloków przy Barszczewskiej i Potockiej, to już teraz spore wyzwanie. Tylko czekać, aż ktoś złamie nogę. A że mieszkańcy to ludzie aktywni i sporo wśród nich prawników, posypią się pozwy o odszkodowania. Zbliżają się wybory i pewnie niedługo zaczną się festyny na Kępie Potockiej. Każdy z nich to fala samochodów zaparkowanych w naszym lasku, każdy z nich to sporo wydanych przez Dzielnicę pieniędzy, naszych pieniędzy. Sugeruję, by urzędnicy zainteresowali się tym, co dzieje się na ich terenie i zadbali o przedwojenną uliczkę, dawniej przejezdną w obie strony, która przy niewielkich nakładach może stać się częścią ciekawej trasy spacerowej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iZoliborz.pl




Reklama