8°C bezchmurnie

Jaka będzie Al. Wojska Polskiego?

Kiedy: 2017-03-11 , godzina: 11:00

budżet partycypacyjny, będzie Wojska Polskiego - zdjęcie, fotografia
  • Wycinek mapy do MPZP z zaznaczonymi obszarami objętymi konsultacjami
    Wycinek mapy do MPZP z...

W ubiegłe: sobotę i środę, 11 i 15 marca, odbyły się pierwsze spotkania w ramach konsultacji społecznych, w związku z przygotowaniami do realizacji projektu budżetu partycypacyjnego na rok 2017 pt. "Rewitalizacja Alei Wojska Polskiego na Żoliborzu". Z 600 głosami, był on niekwestionowanym liderem w swoim obszarze.

Sobotnie konsultacje rozpoczął, bardzo słusznie, spacer - pozwalający rozmawiać mając na świeżo w pamięci obszar, którego dotyczy projekt. Obok mieszkańców Żoliborza i zrzeszających ich organizacji, w konsultacjach licznie uczestniczyli też pracownicy miejskich instytucji, w których "polu zainteresowania" są różne aspekty Alei. Obecny był też pan Michał Krasucki, z-ca Stołecznego Konserwatora Zabytków, znany m.in. z publikacji o zabytkach naszej Dzielnicy. Miejscem dyskusji stała się Czytelnia Pod Sowami przy ul. Gen. Zajączka 8.

Już na początku uczestnicy otrzymali bardzo istotną informację dotyczącą zakresu projektu: otóż dotyczy on wyłącznie jednostek ZP3b,c,d oraz ZP5a,b w rozumieniu obowiązującego Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla Żoliborza Historycznego (por. Uchwała Nr LXXXII/2738/2006 Rady miasta stołecznego Warszawy z dnia 10 października 2006), z dopuszczeniem uwag dotyczących również jednostek ZP3a oraz ZP4a,b. Co to znaczy "po ludzku"? Ano to, że rozmawiamy wyłącznie o 5 prostokątnych "zielonych wyspach" w Alei, pomiędzy Ul. ks. Teofila Boguckiego a Cytadelą, zaś dodatkowo możemy zgłaszać uwagi dotyczące "kawałka" alei między Boguckiego a Gołębiowskiego, oraz obu półkolistych "wysp" Placu Inwalidów. Obszary te oznaczyłem odpowiednio kolorami: zielonym i niebieskim na wycinku mapy z Planu. Z całości planowanych działań wyłączone są jezdnie Alei i przecinających ją przecznic, czy przestrzeń wzdłuż pierzej Alei.

Rozmowy przebiegały bardzo jednomyślnie, pokazując że mimo pewnych różnic co do szczegółów, Warszawiacy są w sprawie Alei bardzo zgodni. Spostrzeżenia i postulaty uczestników konsultacji generalnie można zgrupować w trzech obszarach, które chcę kolejno przedstawić.

Pierwszym problemem, który należy rozwiązać jest - zauważalna już w definicji obszaru dla projektu "kompartmentalizacja" Alei. Warto tu przypomnieć rys historyczny, czego na sobotnim spotkaniu dokonała pani Maria Brukalska ze Stowarzyszenia Żoliborzan. Monumentalne, osiowe założenie A. Jawornickiego z lat dwudziestych XX w. miało przełamać przestrzenną dominację Cytadeli jako symbolu rosyjskiej władzy, i stać się miejscem parad dla Wojska Polskiego. W tym celu zburzono i zasypano fort który znajdował się w zachodniej części dzisiejszego Placu Inwalidów, a planowano również zrównanie z ziemią działobitni zamykającej Aleję od wschodu oraz zasypanie przyległego odcinka fosy. Powstać miała w ten sposób prawdziwie gigantyczna oś defiladowo-spacerowa, rozpoczynająca się od Placu Gwardii w obrębie Cytadeli, a kończąca Placem Grunwaldzkim. Obecne prace planistyczne dla Placu Grunwaldzkiego zmierzają zresztą do - opóźnionej o, bagatela, 100 lat - realizacji, oczywiście drogą ograniczonego nawiązania, fragmentu tamtych koncepcji.

Pani Maria Brukalska zwróciła uwagę, że od lat 60tych, obowiązuje swoista "doktryna" rozbijania i zacierania tej monumentalnej koncepcji drogą dzielenia jej właśnie na szereg lokalnych "skwerków", których szlaki komunikacyjne rozmieszczono naprzemiennie, raz po północnej, raz po południowej stronie Alei. Oczywiście ta koncepcja sama w sobie również jest całkowicie nieczytelna bez sięgnięcia po mapy i rysunki. Jednak to właśnie dlatego odcinki chodnika wzdłuż Alei urywają się w pozornie losowych miejscach, by kilkadziesiąt metrów dalej, zazwyczaj za "rozrąbującym" przestrzeń skrzyżowaniem z przecznicą, ciągnąć się znowu, już po przeciwległej stronie.

Już podczas spaceru uczestnicy konsultacji zwrócili uwagę, że wbrew pozorom Aleja nie stanowi jednorodnego szlaku spacerowego - wręcz przeciwnie, korzystanie z niej w sposób zgodny z Prawem o Ruchu Drogowym wymaga ciągłego nadrabiania drogi, a niekiedy obiegania kolejnych skrzyżowań w około. Dość jednoznaczna była konkluzja, że ta sytuacja jest właśnie największym wyzwaniem dla planisty projektującego działania, i musi ulec zmianie. Większość uczestników, w bardziej praktycznym wymiarze, zauważała że w zasadzie stoimy przed wyborem albo zachowania aktualnego układu z dwoma równoległymi, węższymi alejkami, albo wytyczenia na osi Alei nowej, szerszej alejki. Za pierwszym rozwiązaniem przemawia możliwość zachowania istniejącego oświetlenia, za drugim większa łatwość wytyczenia bezpiecznych, wyniesionych przejść dla pieszych przez liczne przecznice, które to przejścia pozwoliłyby w przyszłości tak połączyć "kawałki" Alei w całość, jak usunąć przeszkody - obecnie, wszechobecne krawężniki skutecznie uprzykrzają życie tak starszym, jak i rodzicom z wózkami najmłodszych Żoliborzan.

W obszarze komunikacji na projektanta czyhają pułapki natury historycznej. Jako autor publikowanego w Informatorze Żoliborza tekstu o reliktach wojennych w tej części Żoliborza, zaskoczony byłem faktem, że np. Ringstand 58c, zakopany w Alei naprzeciwko Czytelni Naukowej, nie jest znany urzędnikom ani obecny w oficjalnej dokumentacji. Niestety, tak się składa, że to dzieło fortyfikacyjne znajduje się dokładnie w miejscu uczęszczanego przejścia, i obecnie zmusza pieszych do chodzenia na przełaj przez jezdnię, lub do brodzenia w błocie. Zainteresowanym reliktami historii, polecam swój artykuł, zaś lokalizację oznaczyłem na mapce kolorem czerwonym.

Drugim problemem bardzo dobitnie podkreślanym przez uczestników konsultacji była zieleń, a właściwie jej stan. Nie da się ukryć, że wiele drzew rosnących w Alei w 6 szpalerach dożywa kresu swoich dni, i co raz częstsze są przypadki wiatrołomów: tej zimy wiatr powalił m.in. drzewo w pobliżu skrzyżowania z ul. Or-Ota. Na szczęście, zieleń ostatnio uzupełniano o całkiem już wyrośnięte Platany, co należy zdecydowanie pochwalić, ale pytanie, czy te działania zmierzające do odtworzenia zieleni Alei nie powinny mieć szerszego, systematycznego charakteru. W nie najlepszym stanie jest też murawa.

Trzecim problemem była infrastruktura. W tym obszarze uczestnicy byli generalnie zgodnie przeciwni zmianom w postaci wprowadzania rozmaitych stałych "atrakcji", pokroju wygrodzeń dla psów czy "lekkich pawilonów". Jako uczestnik, pozwoliłem sobie zauważyć, że Miasto bardzo dawno zrezygnowało z utrzymywania dla mieszkańców jedynej "utylitarnej kubatury" w tym obszarze, wynajmując podziemny szalet przy pl.Inwalidów na klinikę dla zwierząt. Generalnie niechętnie - milczeniem - przyjmowano też pytania o dodatkowe ławki, traktując je jako element już obecny i oczywisty. Zgłaszano natomiast postulat rozmieszczenia ławek wygodniejszych w korzystaniu dla osób starszych oraz koszy "odpornych" na wizyty rozwlekających odpadki wron. Absolutnie wszystkie strony, z przedstawicielem Konserwatora Zabytków, zgodne zaś były w jednej kwestii - Aleja nie jest miejscem dla bruku, i jej nowe szlaki piesze - a być może również konieczne do zachowania, istniejące "komunikacyjne" skróty, powinny otrzymać przepuszczalną nawierzchnię mineralną.

W najbliższych dniach konsultacje nadal trwają - do niedzieli 26 marca wciąż można przekazać swoje uwagi i przemyślenia na temat obecnego i przyszłego kształtu Alei, albo na papierowym formularzu do urny w Czytelni Pod Sowami przy ul. Gen. Zajączka 8, albo poprzez e-mail, na adres [email protected].

Jaka będzie Al. Wojska Polskiego? komentarze opinie

  • gość 2017-03-21 23:04:16

    A kiedy odbędą się konsultacje dotyczące Teatru TrzyRzecze??? Czy My normalni ludzie nie skażeni poprawnością polityczną i ta całą lewacką propagandą nie możemy domagać się kultury na wysokim poziomie??? Panie Burmistrzu Hlebowiczu, Panie Smoczny co Panowie na to!!!

Dodajesz jako: Zaloguj się