mieszkalnictwo, Zaniechania - zdjęcie, fotografia
26/10/2016 10:55

W pierwszej połowie lat 90-tych ubiegłego wieku ceny gruntów w Warszawie wynosiły 50-80 zł za 1 metr kwadratowy, w zależności od dzielnicy. Czy rzeczywiście wypłaty odszkodowań z tytułu dekretu Bieruta mogły „wywrócić” budżet Państwa ?
Oczywiście, że nie tym bardziej, iż przy braku spadkobierców (co ma miejsce w przypadku dużej części nieruchomości warszawskich)  tytuł własności działek mógł przejść na Skarb Państwa. Inna sprawa, że nikt się tym nie interesował i działania w  kierunku pozyskiwania tych praw przez Państwo w zasadzie nie były realizowane. Poza tym część roszczeń mogła być zaspokojona zwrotami w naturze a więc bez wyasygnowania środków z budżetu.
W znanej z przeszłości sprawie  TU „Eureko”  Polska straciła tyle miliardów złotych , ile wystarczyłoby na pokrycie  ponad połowy sumy odszkodowań za grunty zabrane dekretem Bieruta w Warszawie. Pod koniec lat 90-tych mówiło się o kwocie 6-8 miliardów zł jako wartość należnych odszkodowań , w 2004-2006 wymieniano 12-15 miliardów zł, w 2010-2012 kwota wzrosła do 25 miliardów zł a ostatnio czołowy polityk PSL powiedział o liczbie ponad 100 miliardów złotych. Zawsze było to opatrzone komentarzem, że Państwa polskiego nie stać na taki wydatek i zawsze służyło to straszeniu obywateli, którzy stanowili zdecydowaną większość społeczeństwa i  nie byli zainteresowani uregulowaniem tych zobowiązań wobec współobywateli mających prawo własności. Oczywiście , chodziło też o skłócanie różnych grup społecznych.
W tej atmosferze nikt już nie mówił o rozliczeniu pożytków czerpanych przez Państwo z gospodarowania majątkiem byłych właścicieli, którzy byli pozbawieni przez dziesięciolecia przychodów ze swojej własności.
Niewątpliwie , prawa lokatorów w zwracanych budynkach muszą być chronione a w koniecznych przypadkach niezbędnej pomocy musi udzielać gmina. Ten aspekt jest mocno podkreślany, ale jak wybiórczo traktowane są tego typu problemy świadczy brak nagłośnienia sytuacji, że największy kamienicznik w stolicy - Gmina Warszawa pobiera od swoich lokatorów komunalnych większe opłaty czynszowe, niż następnie wpłaca do kasy Wspólnot Mieszkaniowych.  
Innym argumentem przeciw reprywatyzacji powtarzanym bez przerwy było twierdzenie, że brak jest terenów na ewentualne zamienne przyznawanie działek w zamian za utracone na podstawie w/w dekretu.
Dziś  okazuje się, że Skarb Państwa i Gminy od dziesięcioleci dysponują  znacznym zasobem wartościowych działek budowlanych, nawet posiadających infrastrukturę techniczną. Świadczy o tym wywiad ministra infrastruktury zamieszczony w numerze 24/2016 z 13-19 czerwca tygodnika „wSieci”. W materiale pt „Czynszowa rewolucja”  Pan Kazimierz Smoliński, wiceminister infrastruktury i budownictwa odpowiada na pytania redaktor Ewy Wesołowskiej :Pytanie ,” Czy wiadomo , ile działek zostanie wniesionych do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego ? Odpowiedź, „ Nie, bo nie ma w Polsce pełnej bazy danych państwowych gruntów. Wiemy tylko, że są tysiące takich działek. Wiele z nich leży bezużytecznie od kilkudziesięciu lat. Trwa kwerenda tych gruntów”.
Pytanie, „Wiele z nich nie ma jednak infrastruktury potrzebnej do wybudowania osiedla czy bloku ? Odpowiedź, „ Na pewno nie będziemy stawiać mieszkań na wynajem w szczerym polu. Zapewniam panią , że jest wiele państwowych i samorządowych działek świetnie zlokalizowanych i dobrze uzbrojonych”.
Dekret Bieruta to wbrew pozorom nie zasadniczy problem z punktu widzenia budżetu Państwa, gdyż dotyczy tylko nieruchomości w Warszawie.
Podobne, świadome wieloletnie zaniechania miały miejsce w sprawie porządkowania stanów prawnych przedwojennych spółek akcyjnych. Przez kilkanaście lat dopuszczano do reaktywacji spółek przedwojennych przez osoby nie będące następcami prawnymi byłych właścicieli, lecz dysponujące akcjami na okaziciela pochodzącymi z niejasnych źródeł. Często akcje te stanowiły mniej, niż 1 % kapitału, ale już wystarczały do reaktywacji spółki. Po przepisaniu spółki z przedwojennego rejestru handlowego do obecnego Krajowego Rejestru Sądowego, powołany na „Walnym Zebraniu Akcjonariuszy” Zarząd występował do Skarbu Państwa o odszkodowanie za przejęty przez rządy  PRL majątek.
 Wymiar sprawiedliwości zanegował ten proceder po wielu latach dopiero , gdy  władze reaktywowanej spółki działającej  przed II Wojną Światową na terenie Katowic wystąpiły do Skarbu Państwa z roszczeniem przekraczającym 300 mln zł.
Dopuszczano do manipulacji gruntami warszawskimi oraz reaktywacją spółek przedwojennych, żeby stworzyć możliwości wzbogacenia się „postpezetpeerowskiej” oraz „transformacyjnej” nomenklaturze.  
Poważna próba zlikwidowania skutków dekretu Bieruta została podjęta tylko raz od 1989 roku przez rząd Premiera prof. J. Buzka, ale z powodów oczywistych zawetował ją Prezydent A. Kwaśniewski. Jego veto zostało poparte w Sejmie przez SLD. Ustawa upadla.
  Ile pieniędzy Skarb Państwa wypłacił sprytnym hosztaplerom zamiast spadkobiercom nieruchomości lub spółek?
Nie jest dziwne, że komuniści w Warszawie w latach 1945-47  woleli zburzyć budynki, które przetrwały wojnę w dobrym stanie, niż oddać je byłym właścicielom . Niszczyli wroga klasowego. Dotyczyło to kilkuset budynków. Kogo niszczyło  Państwo Polskie po 1989 roku?
Inne kraje byłego obozu KDL uregulowały kwestie majątkowe przedwojennych właścicieli oraz ich następców prawnych. Niestety, w Polsce , nawet wolnej i niezależnej , dominował folwarczny stosunek do własności opisany przed laty słowami piosenki „ bo nie ważne czyje co je , to je ważne co je moje”. W dominującej części społeczeństwa istniało przyzwolenie dla pozostawienia tych kwestii nieuregulowanych, gdyż beneficjentami byliby „inni” , którzy są w mniejszości.
Politycy również bardziej wsłuchują się w postulaty większości, niż stosunkowo nielicznych grup społecznych. Jednak w państwie prawa powinny zwyciężać normy konstytucyjne a nie kalkulacje wyborcze.
Praktyką stało się bezpośrednie odwoływanie do zapisów Konstytucji RP w różnych sporach, ale zapomina się o art.64 ustawy zasadniczej, który stanowi o prawie do własności , prawie do dziedziczenia oraz nakłada na Państwo obowiązek ochrony prawnej tych podstawowych zasad funkcjonowania cywilizowanych społeczeństw a nie dyktatur.  
Wprawdzie większość obywateli nie zna szczegółowo Konstytucji, ale można przypuszczać, że ogółowi znane są przykazania  „Nie kradnij” oraz „Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego” . Zadziwiające jak często praktyka jest tak odległa od tych pryncypialnych zasad ładu społecznego.
Konieczna jest zmiana nastawienia ogółu społeczeństwa i polityków do spraw dotyczących uregulowania praw własności podeptanych przez PRL. Leży to także w długofalowym interesie Państwa i obywateli, gdyż jeśli nie respektuje się praw sprzed siedemdziesięciu lat to kto zagwarantuje, że nie będą one złamane w przyszłości ?
Uważam, że polskie społeczeństwo stać na odbudowanie naturalnej hierarchii wartości oraz powszechne, wielopłaszczyznowe wprowadzenie w życie zasad, które nazwałbym „etyką przyzwoitości”.


                            Józef Menes

Zaniechania III RP komentarze opinie

  • gość 2016-10-29 17:41:32

    Nie jest prawdą, że wszystkie kraje obozu KLD załatwiły problem. Proszę popatrzeć na problem własności ziemskiej na Litwie, a zwłaszcza w Wilnie. :-)

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.


Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez izoliborz.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"