3°C pochmurno z przejaśnieniami

W poszukiwaniu miejsc postojowych

problemy, poszukiwaniu miejsc postojowych - zdjęcie, fotografia

Środowisko PROJEKT-u ŻOLIBORZ wraz z redakcją Informatora Żoliborza   i  portalem  izoliborz.pl  od kilku miesięcy przymierzało się do zainicjowania społecznej dyskusji o możliwościach rozwiązywania problemów związanych z parkowaniem samochodów. Jej zadaniem miała być nie tylko prezentacja problemów, ale przede wszystkim szukanie propozycji, których realizacja może ograniczać ustawiczny konflikt pomiędzy pieszymi, rowerzystami i posiadaczami samochodów.  Dobrze,  że ten problem zauważyła wreszcie Rada Warszawy i na sesji 11 maja 2017r .  przyjęła stanowisko w sprawie "Programu budowy parkingów podziemnych". W pełni zgadzamy się z takimi stwierdzeniami  jak to, że „Przestrzeń publiczna, która powinna być przyjazna dla ludzi, skłaniać ich do chodzenia pieszo, jazdy rowerem lub komunikacją miejską, z powodu braku miejsc postojowych przeznaczana jest w dużej mierze na parkowanie samochodów. Coraz pilniejsza staje się potrzeba przywrócenia pierwotnych funkcji miejskim placom, które z biegiem lat stały się parkingami, oraz uporządkowania kwestii parkowania na chodnikach, które nie rozwiązuje problemów parkingowych mieszkańców Warszawy”. Pozostaje tylko pytanie jak to zrobić ? Dlatego też w planowanym cyklu artykułów poświęconych tym tematom chcemy przedstawiać konkretne propozycje i możliwości rozwiązywania tych problemów,  a także pokazać przykłady zastosowanych rozwiązań w innych częściach Warszawy, kraju a także świata. Liczymy na uwagi, pomysły a także konstruktywną krytykę przedstawianych propozycji. Treść pierwszego  artykułu prosimy potraktować przez naszych czytelników jako wprowadzenie do planowanego cyklu.

Bolączką zabudowy przedwojennej, jak i tej z okresu PRL-u, jest chroniczny brak miejsc postojowych. Dawni planiści nawet w najśmielszych założeniach urbanistycznych nie przewidywali takiej liczby prywatnych samochodów osobowych. Współcześnie budowane zespoły zarówno  mieszkalne jak i biurowo-usługowe muszą mieć zaplanowane miejsca garażowe proporcjonalnie do ilości mieszkań lub powierzchni usługowej.  Jednak  jak pokazuje doświadczenie, część osób zamiast wykupić stałe miejsce postojowe,  woli korzystać z bezpłatnego parkowania na ulicy ograniczając w ten sposób ilość miejsc dostępnych dla odwiedzających gości. Nierozwiązywalnym problemem wydaje się tworzenie miejsc postojowych dla stałych mieszkańców w dawnej zabudowie, a także dla tych, którzy odwiedzają znajomych,  załatwiają interesy lub wykonują usługi dla mieszkańców. Ten chroniczny brak miejsc postojowych wyraźnie widać na Żoliborzu, gdzie większość zabudowy pochodzi z przed 89 r. Dodatkowym problemem jest  zostawianie samochodów w naszej dzielnicy przez przesiadających się do metra. Dotyczy to szczególnie terenów od Hali Marymonckiej po okolice dworca Gdańskiego. W efekcie mamy to, że znaczna część parkuje niezgodnie z przepisami. Stawiamy samochody  zbyt blisko przystanków, skrzyżowań. Zastawiamy chodniki, uniemożliwiając pieszym z ich korzystania,  reguły zakazu postoju czy linie ciągłe też są ignorowane. Stąd tak licznie pojawiające się słupki drogowe, psujące widok, ale jednak wymuszające przestrzeganie przepisów i umożliwiające pieszym poruszanie się po przeznaczonych dla  nich ciągach pieszych.  Ogólna zasada, że chodniki są dla pieszych, a jezdnie dla jeżdżących stało się kompletną fikcją tolerowaną przez  straż miejską i policję, bo nie ma innej alternatywy na taki typ parkowania. Wydaje mi się, że  jesteśmy w przededniu zmian świadomościowych i powoli pojawiają się środowiska, które domagają się respektowania obowiązujących przepisów. Oznacza to w dłuższej perspektywie rozpoczęcie procesów usuwania samochodów z  chodników. Dodatkowo coraz liczniejsze tworzenie ścieżek rowerowych będzie pogłębiać trudności w parkowaniu. I choć sytuacja wydaje się beznadziejna to jednak warto się z nią zmierzyć. Przy systemowych  i długofalowych  działaniach można w znacznej mierze złagodzić  ten problem.   Chcę przedstawić propozycje systemowe i  lokalne, których wprowadzenie  stworzy szanse znacznego złagodzenia problemów parkingowych, a zarazem będą one częściowo uwzględniać także idee głoszone przez coraz liczniejszych przeciwników miejskiej motoryzacji.

W następnym artykule przedstawię  systemowe rozwiązania, a w  kolejnych konkretne lokalne propozycje.

 

Witold Sielewicz  PROJEKT ŻOLIBORZ

 

 

Ostatnie video - filmy na iZoliborz.pl