13°C lekka mżawka

Są kuny na Żoliborzu ?

żoliborskie klimaty, Żoliborzu - zdjęcie, fotografia

Kuna, zwierzę niewielkie, wyglądające sympatycznie. Coraz częściej pojawia się na Żoliborzu. Drapieżnik ten spotykany jest przez ludzi na wiosnę, w godzinach wieczornych. Kontaktu z ludźmi unika, ale z zaparkowanymi autami już nie.

Około trzech miesięcy temu przypadkowy przechodzień znalazł przy mojej posesji dziwnie wyglądający przedmiot – trochę podobny do zakończenia belki od karnisza. Stwierdził, że może komuś wypadł i nie namyślając się długo, nałożył ów przedmiot na ogrodzenie. Kilka tygodni później, gdy podjeżdżałem samochodem pod mój dom, zauważyłem identyczną rzecz  jak ta, co wisiała na ogrodzeniu. Leżała ona przy krawężniku na ulicy. Zaciekawiony, przyjrzałem się jej. Ku mojemu zdziwieniu, na przedmiocie były wytłoczone logotypy dwóch francuskich marek samochodowych. Niezwłocznie zacząłem szukać w internecie, co to jest. Okazało się, że jest to część zapobiegająca uszkodzeniu zawieszenia auta z dużym obciążeniem podczas przejazdu przez nierówności drogi – tzw. odbojnik. Następnego dnia podjechałem do serwisu, by sprawdzić, czy to elementy pochodzące z mojego samochodu. Ku moim zdziwieniu, okazało się, że wypadły z mojego auta. Mechanicy założyli odbojniki na właściwie miejsce i lekko zaniepokojony tym, czemu one wypadły i leżały tak blisko mojego domu, wróciłem do siebie.

Odbojniki na swoim miejscu wytrzymały zaledwie jedną noc. W mojej głowie pojawiła się myśl, że nie jest to działanie sił nadprzyrodzonych, ale prawdopodobnie zwierza. Postanowiłem nie zakładać ponownie tych części na ich miejsce. Zwierz widocznie był zadziwiony, że nie ma co wyjmować z mojego auta, kilka dni później usunął kolejny odbojnik. Musiał mieć przy tym niezłą zabawę, gdyż trzecia część została znaleziona po drugiej stronie ulicy niż było zaparkowane auto. Na odbojniku  były widoczne ślady pazurów.

Jak dowiedziałem się, że moim autem interesuje się kuna? Otóż pewnego wieczoru przyjechałem do domu, zdążyłem zgasić silnik, otworzyć drzwi od samochodu i wystawić głowę, gdy spostrzegłem, że kuna już biegnie w kierunku mojego pojazdu. Nastąpiła konfrontacja – zdenerwowany właściciel wybrakowanego samochodu kontra drapieżnik żądny kolejnych odbojników. Kuna wystraszyła się, ale widocznie postanowiła się zrewanżować za to spotkanie. Kilka dni temu odkryłem, że zwierz dostał się do silnika i przegryzł osłonę – na szczęście tylko osłonę – od kabli w silniku. Wcześniej podobne problemy z poprzegryzanymi kablami miał w swoim samochodzie mój brat. Obecnie kuna przeniosła się do sąsiada i tam sieje dzieło zniszczenia.

Jak można zabezpieczyć się przed atakami tego zwierzęcia, które jest pod ochroną? Jest kilka sposobów. Jedni wieszają kostki do WC, inni montują brzęczki, a jeszcze inni zabezpieczają auto specjalnymi preparatami. Jaki jest najskuteczniejszy sposób? Drogi czytelniku, jeżeli wiesz, to napisz do redakcji. Będę wdzięczny za podpowiedź.

Są kuny na Żoliborzu ? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

żoliborskie klimaty, - więcej informacji