12°C bezchmurnie

Rękopis znaleziony na użytku ekologicznym vel zieleńcu na Żoliborzu Południowym

zieleń, Rękopis znaleziony użytku ekologicznym zieleńcu Żoliborzu Południowym - zdjęcie, fotografia

DRAMAT  W  TRZECH AKTACH  Z  EPILOGIEM,  PROZĄ   ORYGINALNIE NAPISANY

Osoby:

  • Michał - "Nowy Żoliborzanin" z Muranowa - dobry mieszkaniec,
  • Mateusz - "Nowy Żoliborzanin" z Włoszczowej - dobry mieszkaniec,
  • Pani Architekt od zieleni i krajobrazu - dobra mieszkanka,
  • Grzegorz   Hlebowicz - bardzo zły urzędnik,
  • Naczelnik Pierwsza Groźna - zły urzędnik,
  • Naczelnik Miły i Zgodliwy - zły urzędnik.

 

RZECZ DZIEJE SIĘ W DZISIEJSZYCH CZASACH  NA ZOLIBORZU.

MIĘDZY AKTEM I A EPILOGIEM UPŁYWJĄ  3 LATA.

AKT I.

Scena przedstawia  śmietnik, legowisko bezdomnych.  Na przedzie sceny leży kilka zmurszałych podkładów kolejowych.  Z podniesieniem kurtyny scena pusta  — tylko wśród podkładów krzątają  się Michał i Mateusz – dobrzy mieszkańcy – z tyłu sceny źli urzędnicy:   Grzegorz  Hlebowicz, Naczelnik Pierwsza Groźna oraz Naczelnik Miły i Zgodliwy.

Mateusz – Nie mamy ani parku ani przestrzeni publicznej. Ani gdzie pospacerować z dzieckiem ani gdzie z przyjaciółmi się spotkać. Stworzenie użytku ekologicznego w miejscu dawnej linii kolejowej na Żoliborzu Południowym  rozwiąże nasze problemy.

Naczelnik Miły i Zgodliwy - ale żeby utworzyć użytek ekologiczny trzeba –jakby tu powiedzieć - spełnić szereg merytorycznych warunków…

Mateusz – mamy tu do czynienia  z rzadkim zjawiskiem restytucji przyrodniczej. Również wśród urzędników panuje błędne  przekonanie, że obszary poprzemysłowe to tereny zdegradowane i  mało wartościowe przyrodniczo Tymczasem w wyniku działalności przemysłowej, człowiek nieświadomie utworzył nowe siedliska, które nierzadko stały się enklawą dla wielu gatunków roślin i zwierząt oraz interesującymi obiektami badań. Tereny bocznicy kolejowej na Żoliborzu Przemysłowym są olbrzymim „naturalnym laboratorium”, niemożliwym do celowego stworzenia, dlatego powinny być chronione jako użytek ekologiczny.

Naczelnik Miły i Zgodliwy - Na przykład? –jakby tu powiedzieć – jakie chronione gatunki roślin i zwierząt występują w –jakby tu powiedzieć – w tym użytku ekologicznym, w miejscu dawnej linii kolejowej na Żoliborzu Południowym? Hme?

Mateusz – Podkłady kolejowe są to regularne bryły,  otaczają je różne typy roślinności. Czasem podkłady są miejscami przepalone w takich różnorodnych warunkach można badać wiele procesów ekologicznych. Czynione są obserwacje, jak przebiega rozwój roślinności, jak i dlaczego zrzeszają się rośliny, jak przyroda radzi sobie w ekstremalnych warunkach, czy i jakie organizmy są w stanie zasiedlić te trudne siedliska i jakie wykazują ku temu przystosowania, co decyduje o tym, jakie gatunki kolonizują otwarte tereny.

Michał  - bardziej konkretnie – Panie, rosną tu: centuria zwyczajna, kruszczyk szerokolistny, kruszczyk rdzawoczerwony, kruszczyk błotny, wilżyna ciernista, dziewięciornik błotny, świbka błotna, kalina koralowa, kruszyna pospolita, dziewięćsił bezłodygowy, kosatka kielichowa i bardzo rzadki okaz  Buglossoides arvensis.

Mateusz – … i chroniony gatunek ślimaka tez tu jest!

Naczelnik Pierwsza Groźna – ja bym tu po prostu posprzątała i drzewa nasadziła!

Naczelnik Miły i Zgodliwy -do siebie - Przecież Buglossoides to polny nawrot, przecież..

Grzegorz   Hlebowicz - te argumenty przyrodnicze są dość bełkotliwe, jednak z przyczyn społecznych…

 

Chór  żoliborzan na melodie „ Upić się warto" , muzyka: Paweł Asamowicz,

Szkoły nie ma, parku nie ma, wysokiej jakości przestrzeni publicznej nie ma, przedszkola nie ma, żłobka nie ma..

Jedno co jest - to gęsta zabudowa mieszkaniowa!

KURTYNA

AKT II

Scena przedstawia  salę gimnastyczną w Szkole Podstawowej 92 na Zatrasiu. Jest 27 kwietnia 2016 r.  Z podniesieniem kurtyny na scenie trwa debata, której odgłosy powoli gasną

Na przedzie sceny wśród dyskutantów  rei wiodą  Pani Architekt od zieleni i krajobrazu oraz Michał i Mateusz – dobrzy mieszkańcy – z tyłu sceny źli urzędnicy w otoczeniu pięciu powieszonych na ścianach ofert: 1.Ładnej,  2. Funkcjonalnej, 3. Przepięknej, 4. NA BOGATO S..A. oraz oferta 5. W pospiechu pisana, niedbała i niechlujna.

Mateusz – Ech …o los użytku ekologicznego lepiej nie pytajcie, wiecie urzędnicy „nie da się” - wiecie jacy oni są. Rozwiążmy nasze problemy, zaspokoimy deficyty przy pomocy budżetu partycypacyjnego. Wybierzmy ofertę naszej sąsiadki Pani architekt od zieleni i krajobrazu czyli ofertę nr 5. W pospiechu pisaną, niedbałą i niechlujną, wybierzmy ofertę autorki projektu budżetu partycypacyjnego.

Pani architekt od zieleni i krajobrazu – rozradowana – Proszę Państwa, odbyła się debata, w trakcie której mieszkańcy formułowali swoje oczekiwania w zakresie zagospodarowania terenów zielonych określonych w moim projekcie.  Cieszę się, że  moja oferta,  oferta firmy specjalizującej się w architekturze krajobrazu,  oferta powstała w oparciu o postulaty mieszkańców  przypadła Państwu do gustu.

Naczelnik Pierwsza Groźna –  E tam, ja bym tu po prostu posprzątała i dwa szpalery drzew posadziła!

Chór  żoliborzan na melodie „ Autystyczny" , muzyka: Luxtorpeda .

Już na pierwszy oka rzut widać , że wybieramy ofertę najgorszą, najbardziej niedopracowaną, ale cóż zrobić, środowiskowa presja, środowiskowa solidarność

Szkoły nie ma, parku nie ma, wysokiej jakości przestrzeni publicznej nie ma, przedszkola nie ma, żłobka nie ma..

KURTYNA

AKT III

Scena przedstawia  śmietnik. Na przedzie sceny, wśród błota i śmieci krzywo ustawione urządzenie do gry w piłkarzyki.  Z podniesieniem kurtyny na scenie gromko się kłócą   Michał i Mateusz – dobrzy mieszkańcy –  ze złym urzędnikiem  Grzegorzem  Hlebowiczem.

Grzegorz Hlebowicz – Panowie, wasza ulubiona Pani architekt od zieleni i krajobrazu,  pełniła             nadzór autorski jako autorka projektu z budżetu partycypacyjnego. Pani architekt od zieleni i krajobrazu była również Wykonawcą dokumentacji projektowo-kosztorysowej tego zadania. Pomimo telefonicznych ponagleń i pism, Wykonawca prac oraz wasza  Pani architekt od zieleni i krajobrazu prace realizowali opieszale. Ile Panowie utopili pieniędzy z partycypacyjnego budżetu w błotach dawnej bocznicy kolejowej? Jakaś refleksja? Czy „co złego to nie my" to urzędnikom się nie udało? My jesteśmy nieomylnymi aktywistami, a urzędnicy są nieudolni?

 

Michał -Trudno mówić, ze utopiliśmy tam pieniądze. Ani nie zgłaszaliśmy tam projektów, ani nie realizowaliśmy. Zachęcaliśmy tylko mieszkańców do głosowania na projekty, które zgłaszała tam nasza sąsiadka, bo cieszyliśmy się, że może uda się dzięki temu ten kawałek terenu publicznego uzdatnić dla mieszkańców. Ponieważ po trzech edycjach Budżetu Partycypacyjnego  teren wygląda źle - w tym roku odpuszczamy.

 

Grzegorz Hlebowicz – to dobrze, że „odpuszczacie”, jest w takim wypadku światełko w tunelu… Pani architekt od zieleni i krajobrazu odnajdzie się już nie w pisaniu i realizowaniu  projektów partycypacyjnych tylko jako współpracownica Zarządu Zieleni Warszawy

 

Chór  żoliborzan na melodię „ Strzeż się tych miejsc" , muzyka: Lech Janerka

Na bocznicy kolejowej żadnych zmian, idź do domu nie oglądaj się  bo tu mogą bić,  parku nie ma, wysokiej jakości przestrzeni publicznej nie ma….  Kupię ci co zechcesz, mogą być i lody tylko zaśnij…   bo przedszkole już  jest i żłobek jest. Śpij!

KURTYNA

EPILOG

Scena ograniczona do powierzchni kilku metrów kwadratowych przedstawia  skromny gabinet  z Godłem na jednej ze ścian, na drugiej zielona mapa dzielnicy

 

Grzegorz Hlebowicz –Należy zgodzić się z uwagami mieszkańców, że nie widać efektu wykonanych prac, jednakże czego się spodziewać  po projekcie, który zakładał m.in. budowę obiektów małej architektury z palet bez konkretnej wizji zagospodarowania terenów objętych projektem? Czego się spodziewać po w pospiechu pisanej, niedbałej i niechlujnej koncepcji? 27 kwietnia 2016 r.  na  drugim spotkaniu z mieszkańcami Nowego Południowego Żoliborza, w trakcie którego oferenci zaprezentowali swoje koncepcje wybrano najgorszą z pięciu       zgłoszonych        koncepcji. Na podstawie  tej decyzji Pani architekt od zieleni i krajobrazu opracowała dokumentację projektową. Do sukcesu każdy się przyzna ale jak odreagować wydanie  191 048,18 zł brutto bez widocznego  efektu?

Czy Żoliborz powinien kontynuować projekt w 2018 r. (dokończyć pracę) wydatkując kolejne środki finansowe?

A może oddać teren dla Zarządu Zieleni Warszawy gdzie teraz  Pani architekt od zieleni i krajobrazu będzie swoje wizje realizować?

 

Naczelnik Pierwsza Groźna –  Ee tam ja bym teren po prostu posprzątała i dwa szpalery drzew posadziła!

 

KURTYNA

 

 

 

 

 

 

Emanuel Motyl

Rękopis znaleziony na użytku ekologicznym vel zieleńcu na Żoliborzu Południowym komentarze opinie

  • gość 2018-02-12 23:37:33

    hahahahahaha! Artykuł roku! Hlebowicz musi odejść! :D

  • Żoliborzanin - niezalogowany 2018-02-13 22:48:47

    Pseudo sztuka na poziomie nowych pseudo Żoliborzan. Żenada i mdłości. Dobrze, że Pan Burmistrz Hlebowicz walczy z tą hołotą i nie godzi się na rozkradanie pieniędzy. Panie Burmistrzu, dziękujemy, że dba Pan o Żoliborz, nie poddaje się Pan tej "nowoczesnej" , lewackiej presji z pseudo ideami. Wyrazy szacunku i serdeczności, Prawdziwy Żoliborzanin od pokoleń

  • Niezły gość - niezalogowany 2018-02-15 08:07:35

    budzet partycypacyjny to pomyłka, nie zaspakaja zadnych ludzkich potrzeb służy zaspakajaniu niespełninych ambicji jednego procenta mieszkańców. Hlebowicz musi zostac a budzet partycypacyjny WON!

  • Żoliborzanka - niezalogowany 2018-02-16 15:35:11

    Jeżeli burmistrz H nie wniósł uwag do tego projektu w czasie konsultacji projektu po przez wydział który nadzoruje to sam podpisał pod tym projektem.

  • gość 2018-02-18 15:53:37

    DOBRE, znając osoby dramatu, spłakałem sie jak...świbka błotna!

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na iZoliborz.pl