Raport z Parku Żeromskiego

Informator Żoliborza 22/04/2015 01:07

Nasi czytelnicy skarżą się na nieporządek panujący w parku Żeromskiego, zniechęcający do korzystania z tego urokliwego miejsca. Skarżą się przede wszystkim na rowerzystów, których tam być nie powinno, pijących piwo i wyprowadzających psy na spacer, których też tam być nie powinno. Tematem skarg jest również stale wg naszych czytelników, zamknięta toaleta.

Obrastający trawą kamień leżący nieopodal wejścia do parku, a upamiętniający słynnego żoliborzanina Jacka Kuronia uświadomił mi, że od jego śmierci upłynęło już jedenaście lat. Zwykły, powszedni dzień, pora nadawania w telewizji Teleekspresu i niezbyt zachęcająca do spacerów pogoda, ale z przyjemnością odwiedziłem to ulubione przez wielu żoliborzan miejsce.

Pierwsze spostrzeżenie jakiego doznałem, to zbyt duża jak na miejsce wypoczynku, rekreacji i spacerów ilość niedopałków papierosów leżących na alejkach. Pewnie do parku rzadko uczęszczają zwolennicy mody niepalenia, zwłaszcza w strefach publicznych, albo alejki są zamiatane niezbyt często. Nie mam tak surowej opinii o służbach utrzymania czystości i sądzę, iż te nieszczęsne niedopałki są efektem troski PT. Palaczy o bezpieczeństwo wszystkich przebywających w parku i zapobieganie …wybuchowi pożaru. Gdy przyjrzałem się z bliska znajdującym się w całym parku koszom na śmieci oraz różne inne odpadki, doszedłem do właśnie takiego wniosku. Wszystkie kosze są wyłożone starannie plastykowymi workami, które z pewnością ułatwiają ich opróżnianie i oczyszczanie, ale jednocześnie w żadnym wypadku nie mogą służyć jako popielniczki dla palaczy papierosów, gdyż żar niedopałka z łatwością zapaliłby wyściełający kosz worek i dalszy ciąg każdy mógłby przewidzieć. Myślę, że poprawa tego stanu musiałaby się wiązać z koniecznością wymiany istniejących koszy na odpadki na takie, w których dodatkowo znajdowałyby się popielniczki do bezpiecznego zgaszenia niedopałków. Albo może dużo drastyczniejszy sposób, a mianowicie zakaz palenia tytoniu, tak jak obowiązujący w parku zakaz jazdy na rowerze i wprowadzania psów. Z tym ostatnim zakazem osobiście – jako właściciel psa – kompletnie się nie zgadzam. Skąd to się wzięło? Z całą pewnością nie z brukselskiej starówki, gdzie bywałem wielokrotnie i z zazdrością patrzyłem na wesoło rozmerdane ogonki czworonogów przebywających wspólnie z właścicielami w kawiarniach, restauracjach oraz okolicznych parkach? W moim kraju, ba nawet moim ukochanym Żoliborzu - psy z miejsc publicznych won! A jakiż to może być powód takiego zakazu, chyba tylko wywodzący się z zasady „nie, bo nie”. Ja innego powodu nigdy nie zrozumiem. Z zadowoleniem odnotowałem podczas tej przechadzki dwukrotne złamanie zakazu wprowadzania piesków do Parku Żeromskiego przez dwie odważne panie, które kulturalnie prowadziły swoich pupilków na smyczy, a pieskom na pewno bardzo ten spacerek się podobał, bo radośnie machały ogonami. Nie sądzę, aby moją satysfakcję podzielili stróże prawa, ale na szczęście (dla tych dwóch pań) nie było po nich nawet śladu.

Niektóre fragmenty alejek w parku charakteryzują się specyficznym rodzajem „bruku”. Otóż ów bruk stanowią wbite w ziemię (piasek) kapsle po piwie. Czy spożywanie piwa jest w parku dozwolone? Jeśli tak, to tym bardziej będę nawoływał do zniesienia zakazu wstępu pieskom, skoro piwoszom wolno.

Planuję jeszcze jeden taki „służbowy spacer” po tym pięknym parku, ale wybiorę się tam w dzień wolny od pracy i przy sporo lepszej pogodzie. Choćby dlatego, by porównać ilość dzieciaków bawiących się z wielkim upodobaniem na centralnie położonym placu zabaw, którym z dużo mniejszym entuzjazmem towarzyszyli opiekunowie, gdyż temperatura zmuszała raczej do przytupywania z zimna niż rozleniwionego obserwowania swoich milusińskich z sąsiedniej ławki parkowej.

Odnotować też należy, iż jedyna (sic!) toaleta na terenie parku była czynna, tzn. była otwarta, choć widok porozrzucanych papierów i ogólnego nieporządku wewnątrz toalety był raczej zniechęcający do skorzystania.

Jerzy Wiesław Zawisza

Raport z Parku Żeromskiego komentarze opinie

  • gość 2015-05-15 10:34:23

    Cieszy mnie, ze wreszcie ktoś, oprócz stosunkowo mało istotnego(i prostego w rozwiązaniu)problemu licznych niedopałkow, odważył się stanąć w "obronie grzecznych psów na smyczy"(i ich kulturalnych właścicieli, którzy mają zawsze wypchane kieszenie torebkami na psie odchody..)Jestem długoletnią mieszkanką Żoliborza, która od dzieciństwa, w czasach kiedy jeszcze nikt nie słyszal o demokracji..wolności..i innych swobodach obywatelskich, spędzając wolny czas w Parku Żeromskiego, czy przy Cytadeli,miała naturalne poczucie, ze JEST U SIEBIE.Parki, jak również Dom Kultury-wydawały się w oczywisty sposób nasze, więc w równie naturalny sposob(nie dewastując)z tych dóbr społecznych korzystaliśmy.A więc w Parku Żeromskiego: jezdżąc na rowerach, sankach, nartach, biegając i wspinając się na górki, jak to dzieci, wchodząc na drzewa, jeśli sie dało, bawiąc sie z psami, jesli ktoś szcześliwie miał takowego przyjaciela, lub korzystając z dosć ubogiego, jak na dzisiejsze czasy-placu zabaw, ale w zupełnosci wystarczającego, by pobudzić wyobrażnię lub zażyć trochę ruchu na huśtawkach, czy drążkach.
    Pózniej w tym samym Parku Żeromskiego swoje potrzeby rekreacji, wypoczynku i sportu-realizowały moje dzieci(narty, sanki, rowery, deskorolki..)a ja zawsze jezdzilam rowerem na zakupy -z pl.Inwalidow na pl.Wilsona przez park, nikomu nie zagrażajac w niczym i nie czując się "ścigana" przez "stróżów prawa"- z tego powodu.Park jakoś przez 50 lat specjalnie nie wydawał sie "zniszczony" z powodu różnorodnego użytkowania przez mieszkańcow tej dzielnicy.Po słynnym już remoncie, rewitalizacji parku-nagle okazało się, ze Park ten ma być wizytowka naszego(nie naszego)Burmistrza i z miejsca połowa (conajmniej) jego użytkownikow zostala wykluczona-absurdalnymi zakazami, na dodatek ścigana przez straż miejską!Z powodu "największego na świecie"placu zabaw...który nie został ogrodzony płotkiem wewnątrz parku(a powinien!)okazało się, ze choć w parku sa szerokie chodniki i alejki, po ktorych spokojnie mogliby przejechac(nie pędząc)rowerzyści, tak jak od lat jeżdzili, nagle stanęli przed faktem, ze to juz nie jest ICH park.To samo-wlaściciele psów.Dopóki w parku nie pojawily się kawiarnie-właściwie mogli z niego(za zgodą władz) korzystac głownie emeryci, matki z dziećmi, ale bez roweru i psa, a młodzież-bez roweru, deskorolki(a tym bardziej piwa, co słuszne!)tym bardziej nie miala tam czego szukać.Przez kilka lat-park byl czujnie patrolowany, a obywatele obserwowani, czy są posłuszni i nie "niszczą"parku, nie zużywaja trawnikow, nie wspinają sie na górki...Potem strażnicy zniknęli, więc czasem ktoś chylkiem, jak przestępca, albo "partyzant" przemyka sie przez swoj dzielnicowy park-z rowerem, albo psem..Ja obecnie jako babcia-najczęściej idę na spacer z wnukami, psem i conajmniej 1 rowerem...Takiego składu rekreacyjnego prawo nie przewiduje, jakby stanowił zagrożenie dla kogokolwiek!Był też czas, kiedy w parku Żeromskiego(juz w wolnych demokratycznych czasach) zupełnie bezpodstawnie legitymowano młodych ludzi, tak na "wszelki wypadek"...Teraz "poluje się" na babcie i staruszkow z jamnikami(amstaffow nikt nie zaczepia!), zeby Straż miejska mogla się wykazać skutecznością i odnotować w zeszycikach ową "skuteczność"...
    Kiedyś na Żoliborzu-czuliśmy się jak u siebie...Teraz niby "miasto jest nasze"...ale na Żoliborzu nie jest, niestety.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.




Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez izoliborz.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"