3°C mgła

Oś Rydygiera ma łączyć a nie dzielić

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł w Gazecie Nowego Żoliborza pod tytułem „Czas na sąsiedzki Żoliborz”. Jest to wywiad z aktywistami z Żoliborza Południowego i kandydatami na radnych z listy „Miasto Jest Nasze - Koalicja Dla Żoliborza”. Cieszy mnie, że pojawiają się osoby, które są wstanie poświęć swój czas na działania, w celu poprawy komfortu życia w naszej dzielnicy. Pod większością przedstawianych pomysłów nie tylko bym się podpisał ale jest mi przyjemnie, że chwalą się tym, co wcześniej moje środowisko lub ja zrobiliśmy zanim pojawili się tu pierwsi mieszkańcy. Jestem tylko zdziwiony, że w tym środowisku jest tyle niechęci do moich działań dotyczących tej okolicy, skoro podobnie myślmy i podobnie działamy. Żeby nie być gołosłownym pomówmy o faktach. Pani Izabela Rychter i Pan Łukasz Porębski powiedzieli „Udało nam się powstrzymać sprzedaż deweloperowi działki przy Instytucie Chemii Przemysłowej, dzięki czemu dziś stoi tam zespół żłobkowo-przedszkolny. Udało się wspólnymi siłami, razem z mieszkańcami, poprzeć działania dzielnicy i pozyskać środki na nową szkołę i przedszkole przy ul. Anny German”.

W kwietniu 2007r. wystosowałem do Pani Prezydent wraz z Burmistrzem Warakomskim opracowanie dotyczące „Zagrożeń wynikających z planowanych inwestycji na terenie Żoliborza Południowego”. Poproszono mnie o przygotowania programu naprawczego, który został zaakceptowany i wdrożony w życie. W wyniku jego Biuro Gospodarki Nieruchomościami zrezygnowało z planowanej sprzedaży nieruchomości położonej przy ul. Rydygiera, gdzie obecnie wybudowano przedszkole. Postanowiono również rozpocząć działania w celu przejęcia działki przy ul. Burakowskiej o pow. 1,2ha. , obecnie Anny German, w celu wybudowania tam szkoły podstawowej oraz działki przy ul Przasnyskiej 6A o pow. 1ha. jako miejsca na zlokalizowanie przedszkola, żłobka lub ośrodka zdrowia. W dzielnicowym Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na lata 2008 - 2012 ujęto następujące zadania inwestycyjne : „Budowa dróg gminnych – Żoliborz Południowy” do realizacji w latach 2010 – 2012 oraz „Budowa kompleksu oświatowego – przedszkole, szkoła podstawowa dla potrzeb Żoliborza Południowego” do realizacji w latach 2009-2011 . Z powodu kryzysu finansowego i wstrzymania wielu budów na Żoliborzu Południowym realizację tych zadań przełożono na późniejsze lata.

Mówicie o miejscach parkingowych, psim parku , o ulicy Rydygiera, która powinna stać się jedną z wizytówek Żoliborza, także o szkole na Żoliborzu Artystycznym. Nam też oto chodzi. Od wielu lat głosimy, że powstanie jeszcze jedna reprezentacyjna oś żoliborska. Zacytuję jeden z naszych tekstów z przed kilku lat na ten temat: „Oś Rydygiera zaczyna się od Cytadeli, biegnie wzdłuż alei Wojska Polskiego, placu Grunwaldzkiego i nowej, przedłużonej ulicy Rydygiera. Jej zwieńczeniem będzie plac Niemena gdzie życie kulturalne i towarzyskie zaczyna się skupiać na nowo powstającej osi Rydygiera. To tutaj będą tętniące życiem kawiarnie, muzea, miejsca spotkań dla młodszych i starszych mieszkańców”. Projekt tej ulicy przedstawiłem już w 2012r mieszkańcom dwóch pierwszych zasiedlonych bloków. Zakładał on dużą liczbę miejsc postojowych do obsługi planowanych lokali usługowych jak i odwiedzających tę okolicę znajomych. Plan też zakładał powstanie nowych ścieżek rowerowych po obu stronach oraz konieczność utrzymania istniejących drzew jak i dodatkowe nasadzenia tworzące drugi szpaler. To, nie nasza wina, że w obecnej kadencji zaniechano jej modernizacji.

Jeśli chodzi o psi park, to już kilka lat temu proponowaliśmy budowę takich obiektów na Żoliborzu. Opublikowaliśmy kilka artykułów na ten temat. Niestety widocznie znowu za bardzo wyprzedziliśmy nadchodzące trendy. Co do szkoły na obrzeżach Żoliborza Artystycznego też jesteśmy za tym. W czasie projektowania Żoliborza Artystycznego, którego wygląd jest w dużej mierze zasługą środowiska PROJEKT ŻOLIBORZ, został uchwalony plan przeznaczający przyległą działkę na usługi oświatowe. Czyli teren mamy.

W wywiadzie mówicie też, że „Dzięki naszym wielomiesięcznym staraniom pojawiła się linia autobusowa 221, a wkrótce, dzięki wspólnym działaniom z mieszkańcami Żoliborza Artystycznego, pojawi się kolejna linia 380”. Dzięki Wam za tą inicjatywę. Chcę tylko przypomnieć, że potrzebę takiej linii zauważyliśmy, gdy zaczęto zasiedlać pierwsze budynki na Żoliborzu Południowym. W 2012 roku radni i członkowie stowarzyszenia PROJEKT ŻOLIBORZ rozprowadzili wśród mieszkańców okolic Al. Wojska Polskiego, ul. Rydygiera , Rudawki i Zatrasia ponad 4 tys. ulotek dotyczącej propozycji nowej linii autobusowej. Ku naszemu zaskoczeniu największy odzew był wśród mieszkańców domów pomiędzy Al. Wojska Polskiego a Rydygiera. Ten autobus był im potrzebny, aby dojechać do Arkadii na zakupy. Natomiast mieszkańcy ul. Przasnyskiej nie chcieli, aby ich ulicą jeździły autobusy. Nowa lina o nr 205 ruszyła więc od Dworca Gdańskiego do Arkadii zahaczając obrzeża Żoliborza Południowego.

Na pewno są takie tematy, o których myślimy podobnie. Jest też wiele rzeczy, które widzimy inaczej. Ale od tego jest dialog, a nie zamykanie się w sobie. Jedno jest pewne, nie traktujemy Was jako zagrożenie. Wprost przeciwnie. Cieszymy się, że wśród nowych mieszkańców pojawiają się społecznicy, którzy chcą zmieniać „oblicze tej ziemi”. My już nie musimy to robić za Was. Chcemy tylko aby urbanistycznie i towarzysko te dwie części starego i nowego Żoliborza zrastały się w jedną naszą żoliborską całość. Życzymy Wam dostania się do Rady Dzielnicy i próbowania szukania wspólnych rozwiązań ponad istniejące podziały, czy animozje osobiste. Niech będzie nam bliskie jedno z przesłań ewangelicznych. „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”

Witold Sielewicz

PROJEKT ŻOLIBORZ

Oś Rydygiera ma łączyć a nie dzielić komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-10-10 16:19:21

    Pan Sielewicz nie nadaje się do samorządu i dlatego nikt nie chce powrotu Projektu Żoliborz do władzy. Takie jest zdanie wielu ludzi. Pan Sielewicz nie jest specjalnie związany z Żoliborzem (nawet tu nie mieszka, próbował osiągnąć sukces na Ochocie i też mu nie wyszło), jego jedyne obietnice dotyczą nowych bloków i to tylko części. Myślał że w nowych ludziach, których będzie multum i którzy często są spoza Warszawy i nie znają realiów, znajdzie wyborców dla Projektu Żoliborz. Ale nawet tam wzbudził niechęć, podpuszczając mieszkańców Żoliborza Południowego do skłócenia z resztą dzielnicy. Jego słynne wystąpienie o "gierkoskich osiedlach", pogardliwie odnosząc się do sąsiedniego osiedla, wpisało się do kanonu obłudy i języka nienawiści tego człowieka. Stracił zaufanie bezpowrotnie. Na Zatrasiu naskładał obietnic których nie realizował. Miała być lepsza komunikacja miejska, zieleń, remonty, inwestycje - nic nie zrobił, ludzie musieli wziąć sprawy w swoje ręce, a potem wielkie zdziwienie że go wyrzucili. Na Zatrasiu kazali mu odejść bo nic nie zrobił, na Potoku skonfliktował ludzi przez chybione inwestycje. Zadarł z mieszkańcami i zyskał niechęć stowarzyszeń o wieloletnich tradycjach. Zmarnował swoją szansę a teraz leje żale w mediach bo mu się nie powiodło. Aktualnie w dzielnicy jest wielu działaczy i aktywistów i każdy kto popiera PO, PiS czy MJN znajdzie swoich kandydatów a Projekt Żoliborz znów odpadnie bo oszukują ludzi i traktują jak idiotów. Niech Sielewicz się wykaże, niech Projekt Żoliborz osiągnie jakieś efekty na Zatrasiu czy Żoliborzu Południowym, niech przeprosi za swoje zachowania i oceny, to może za 4 lata damy mu drugą szansę.

Dodajesz jako: Zaloguj się