Do zbrodni doszło w Parku Kaskada w Warszawie. Pod koniec maja służby znalazły tam zwęglone zwłoki mężczyzny ukryte w studzience ciepłowniczej. Z ustaleń śledczych i biegłych wynika, że ofiara została oblana substancją łatwopalną i podpalona. Jak ustalono w toku śledztwa, matka i syn mieli wcześniej wielokrotnie nękać mężczyznę, dopuszczać się wobec niego do przemocy, a także podpalić namiot, w którym przebywał. W jednym z wcześniejszych ataków doszło do złamania jego ręki. Prokuratura postawiła podejrzanym zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz uporczywego nękania. Kobieta dodatkowo odpowie za kierowanie gróźb karalnych wobec świadków. Za zarzucane czyny grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.