13°C bezchmurnie

Czy Żoliborz może być większy?

plany zagospodarowania, Żoliborz może większy - zdjęcie, fotografia

Wydawałoby się, że dzielnica Żoliborz jako jedyna Warszawska dzielnica ma naturalne granice jakimi jest Wisła, linia kolejowa i trasa AK. A jednak nie do końca jest to prawdą. Istnieje fragment terenu, który zaburza ten wydawałoby się naturalny układ. Znajduje się on pomiędzy siedzibą ZUS-u, osiedlem Żoliborz Artystyczny a linią kolejową i trasą AK. Jest to obszar o powierzchni około 22ha. Znajduje się na nim hipodrom CWKS Legia, dzikie ogródki działkowe , fragment lasku i tereny miejskie przeznaczone w planie miejscowym pod park sportowy, tereny usług oświatowych i zdrowotnych .

O ile dla władz i mieszkańców Woli, może to być nieistotny fragment,(a śmiem twierdzić, że większość z nich jest przekonanych, że to tereny Żoliborskiej Dzielnicy) to dla Żoliborza staje się strategicznym terenem. Dlatego warto zastanowić się jakie można podjąć działania, wspólnie z samorządem Wolskim, które umożliwią zagospodarowanie tych zapuszczonych terenów. Będzie to z korzyścią nie tylko dla mieszkańców nowych osiedli na Powązkach i Żoliborzu Południowym ale także Woli i reszty Żoliborza

Tuż za osiedlem Żoliborz Artystyczny, ale na terenie dzielnica Wola, jest działka o pow. ok 2ha, która w planie miejscowym, pod symbolem US/ZP jest przeznaczona pod „usługi sportowe w zieleni z dopuszczeniem rekreacji”. Tuż obok niej jest kolejna działka ,częściowo na Woli, częściowo na Żoliborzu przeznaczona pod „ usługi zdrowia i oświaty”. Obie działki , urbanistycznie zamykają kompleksy mieszkaniowe jakie powstały na Powązkach. Ich zagospodarowanie zgodnie z uchwalonym miejscowym planem pozwoli stworzyć nowy park sportowo rekreacyjny, szkołę, przedszkole, ośrodek zdrowia. Wszystkie te wymienione obiekty są nie tylko niezbędne dla Żoliborza Artystycznego i pobliskich osiedli ale mogą obsłużyć mieszkańców Żoliborza Południowego, Rudawki, Zatrasia. Są jeszcze dodatkowe elementy związane z uporządkowaniem tych terenów. Wzdłuż muru hipodromu jest teren o szerokości ok. 14m przeznaczony pod projektowaną drogę. Ciągnie się on od wyżej wymienionych działek do początku Lasku na Kole. Stworzenie tam szerokiego ciągu pieszo-rowerowego ułatwi żoliborzanom dostęp do Lasku na Kole. Natomiast mieszkańcom Woli umożliwi to pieszo i rowerowo docieranie do atrakcyjnych terenów Żoliborskich. Lasek na Kole stanie się atrakcyjnym pomostem pomiędzy naszymi dzielnicami a także naturalnym zapleczem rekreacyjnym dla naszych mieszkańców. A gdy jeszcze dodatkowo wybuduje się nowe wejście od planowanej uliczki do hipodromu, to ułatwi to z korzystania z oferty istniejącego na tym terenie „Stowarzyszenia Klubu Jeździeckiego Legia-Kozielska”. Miłośnicy koni (nie tylko z aspiracjami sportowymi) mają tutaj niepowtarzalną szansę uprawiania jeździectwa w samym centrum Stolicy. Ale obecnie, żeby się do nich dostać od strony Żoliborza, należy przemierzyć daleki kawałek drogi. Włącznie z częstym staniem przy szlabanach przejazdu kolejowego.

Jest jeden warunek, aby te zamierzenia zostały zrealizowane. Te działki powinny być w dyspozycji Dzielnicy Żoliborz. Przedstawiciele samorządu Wolskiego nie będą zainteresowani wyłożeniem znacznych środków na obiekty, które nie będą obsługiwać ich mieszkańców. Są dwie możliwości prawne, dysponowania tymi gruntami. Formalna zmiana granic dzielnic (ale to proces długookresowy) lub podpisanie porozumienia z Dzielnicą Wolą i władzami Warszawy o dysponowaniu na cele publiczne tymi trenami przez Dzielnicę Żoliborz

Mam nadzieję, że koto by nie rządził w najbliższej kadencji na Żoliborzu, podejmie działania, które umożliwią zagospodarowanie tych terenów z korzyścią dla mieszkańców Żoliborza ale także Woli.

 

Witold Sielewicz

PROJEKT ŻOLIBORZ

Czy Żoliborz może być większy? komentarze opinie

  • gość 2018-08-10 20:05:02

    Żoliborz ma być od Kępy Potockiej do morza : ) tylko BOŻE Broń Żoliborz od KODziary .Nowoczesnej Jolanty , która ma awersję na wszystko co polskie i narodowe. .N Jolanto zanim zabierzesz głos na tych waszych spędach dokształć się. Wasze postkomunistyczne-różowe towarzystwo polskie organizacje narodowe z okresu międzywojennego wpisuje w szeroki europejski nurt nacjonalizmu, który doprowadził do wojny i ludobójstw. Jest to błąd o charakterze fundamentalnym. Istniała bowiem kluczowa różnica między nacjonalizmami europejskimi a nacjonalizmem polskim. Nacjonaliści z wielu krajów Europy podjęli się współpracy z nazistami i faszystami i włączyli się w dzieło ludobójstwa Żydów. W Polsce natomiast nie wyłonił się analogiczny ruch kolaboracyjny, choć przecież to tutaj byłby on najwięcej premiowany a za pomoc Żydom groziła w Polsce bezapelacyjna śmierć, włącznie z odpowiedzialnością zbiorową. Mało jednak tego, polscy narodowcy nie poprzestali na niewłączeniu się w ludobójcze dzieło. Zostali awangardą pomocy Żydom. Oto przykłady z jednej tylko organizacji — ONR, o której ostatnio znów się zrobiło głośno. Działacze tej organizacji najpierw byli tępieni przez rząd sanacyjny (przywódcy ONR byli pierwszymi więźniami obozu w Berezie Kartuskiej), następnie przez nazistów w Auschwitz, a po wojnie przez komunistów. Jan Mosdorf — przewodniczący Komitetu Organizacyjnego ONR W 1941 trafił do obozu Auschwitz, gdzie wiódł prym w pomocy Żydom. Prof. Irina Livezeanu z Uniwersytetu w Pittsburgu pisała: „Mosdorf uczynił wszystko, co w jego mocy, by nieść Żydom pomoc w Auschwitz i zginął razem z Żydami." Nie wszyscy jednak Żydzi, którzy więzieni byli w Auschwitz zginęli w obozie. Niektórzy przetrwali i po wojnie pisali o roli Mosdorfa. Wolf Glicksman tak po latach wspominał swego dobroczyńcę: „Przedwojenny przywódca antysemickiego ruchu młodzieżowego w Polsce, Jan Mosdorf, niejednokrotnie ryzykował życie, przenosząc moje listy do krewnej znajdującej się w obozie kobiecym w Brzezince (...) Mosdorf pracował w Birkenau i często przynosił mi warzywa, a czasem kromkę lub coś do ubrania". CWP!!!

  • gość 2018-08-10 20:08:15

    Panie Sielewicz !!! DE STY LAC JA ! Pamiętamy zdradę waszego różowego środowiska w Magdalence! https://youtu.be/j_LfBm2xhEU Adam Michnik 1989r. Piję,panie generale (Kiszczak) za taki rząd, gdzie Lech (Bolek) będzie premierem a pan ministrem spraw wewnętrznych. Nie doczekanie wasze .Nowoczesne KODziarstwo,palikociarnia i inne takie.

  • gość 2018-08-10 20:23:54

    Miałem oto dziwny sen Przyśnił mi się kraik mały W którym wszystko, nawet tlen Na cykliczne był przydziały Krajem rządził wielki zuch Programowy autokrata Co gliniarzy miał za dwóch I rąk nie wypuszczał bata Ref. Niedowiarku minę zmień Śpiewka jest produktem marzeń To był sen i tylko sen Nieprawdziwa wersja zdarzeń Ale zwykle, co tu kryć Przeciwieństwo człeka kusi Chudy pragnie grubym być Grubas się w gorsecie dusi Przeto autokrata też Nosił w sobie liberała Chociaż ostry był jak jeż Drań, łachudra i zakała [Ref.] Zwołał wódz pachołków swych W liczbie gdzieś około dwustu I obwieścił „Trzeba by Zmienić ten cholerny ustrój” Skoro siedzi ludu pół No a drugie pół jest przeciw Zróbmy tu Okrągły Stół (no!) I ograjmy ich jak dzieci Różowi(konstruktywna opozycja z postkomuną) z PO, .N, ruchów miejskich i innych sierot po palikocie. Normalnie myślący Polak z normalnie wykształconymi instynktami narodowymi NIGDY wam nie uwierzy!!!

Dodajesz jako: Zaloguj się