Czy plac Grunwaldzki doczeka się realizacji?

inwestycje , Grunwaldzki doczeka realizacji - zdjęcie, fotografia
15/06/2015 11:56
CZE 15
Fort Sokolnickiego godz: 17:00

Historia pl. Grunwaldzkiego rozpoczęła się w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918r.  tereny otaczające Cytadelę Warszawską zostały przeznaczone na tworzenie nowej dzielnicy Żoliborz. To tutaj rozpoczął się wielki eksperyment realizacji idei przystępnych i przyjaznych domów dla osób żyjących z pracy najemnej. Był on wcielany w życie przede wszystkim przez spółdzielnie mieszkaniowe, które na dogodnych warunkach uzyskiwały tereny od skarbu państwa. Do niedawna były one własnością państwa rosyjskiego jako niezabudowane przedpole carskiej twierdzy trzymającej w szachu Warszawę. Jedną z głównych ulic powstającej nowej dzielnicy miała być Aleja Wojska Polskiego, a jej zachodnim zakończeniem plac Grunwaldzki. W planach był to duży półkolisty plac z siedmioma radialnie wychodzącymi z niego ulicami. Każda z nich miała nosić nazwę formacji wojskowej. Plany te zrealizowano przed wojną tylko częściowo, a po wojnie planiści przeznaczyli tereny za placem Grunwaldzkim pod zabudowę przemysłową, a sam plac stał się zwykłym węzłem komunikacyjnym.  Na początku XXI wieku  upadające tu zakłady przemysłowe zostały wykupione przez deweloperów, którzy zaczęli je wyburzać i przeznaczać  ich tereny na osiedla  mieszkaniowe. 
  Ten trend został zauważony przez władze miejskie i w 2004 r. Rada Warszawy podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Żoliborza Południowego zwanego  dotychczas Przemysłowym. Jego założenia przewidywały nadanie znacznej części zdegradowanego poprzemysłowego obszaru funkcji mieszkaniowo-usługowych, gdzie plac Grunwaldzki miał zostać jego istotnym elementem. Niestety prace przeciągały się, ponieważ zaproponowana koncepcja pracowni profesora Kicińskiego była niemożliwa do wprowadzenia w życie. Zakładała ona kontynuację przedwojennych zamierzeń urbanistycznych, nie biorąc pod uwagę, że ta część Warszawy nie jest już peryferyjną, ale centralną dzielnicą. W związku z tym intensywność zabudowy powinna być większa. Ponadto, planowane drogi, tereny parkowe i lokalizacja znacznych terenów pod obiekty administracji publicznej nie uwzględniały w wielu przypadkach stosunków własnościowych i interesów ich właścicieli. Bez wykupu i wywłaszczeń takiego planu nie dałoby się zrealizować. A na to nie było zgody właścicieli i środków finansowych w budżecie miasta.

Gdy w 2007 roku zostałem zastępcą burmistrza, miałem świadomość ogromnej roli urbanistycznej okolic pl. Grunwaldzkiego jako bramy wejściowej na Żoliborz oraz łącznika pomiędzy starym a nowopowstającym Żoliborzem Południowym. W dodatku była, i istnieje w dalszym ciągu, ogromna szansa   przekształcenia tego nieprzyjaznego węzła komunikacyjnego w żyjącą przestrzeń publiczną.  Dlatego też starałem się zainteresować wszystkich decydentów, jak i też inwestorów tym tematem. Moim marzeniem było przynajmniej  ruszyć z dyskusją i warsztatami na temat tego, jak ten plac ma wyglądać. Przy wsparciu  finansowym inwestorów i władz miejskich pracownia   KAPS ARCHITEKCI przygotowała śmiałą nowatorską wizję placu Grunwaldzkiego.  Jej elementy, w tym docelowo poprowadzenie ruchu kołowego relacji al. Jana Pawła II – Broniewskiego tunelami pod Placem Grunwaldzkim, zostały ujęte w innej dwuwariantowej koncepcji placu sporządzonej przez Miejską Pracownię Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju, której powierzono ostateczne opracowanie planu miejscowego Żoliborza Południowego. 
  Ta  nowa koncepcja ma swoich zwolenników i przeciwników, dlatego też w kwietniu br. przy wsparciu finansowym miasta Warszawski Odział SARP zorganizował warsztaty urbanistyczno-architektoniczne dotyczące zagospodarowania przestrzeni publicznej wokół Placu Grunwaldzkiego na Żoliborzu. Celem warsztatów jest uzyskanie różnorodnych propozycji programowych i przestrzennych zagospodarowania obszaru u zbiegu ulic Broniewskiego, Jana Pawła II i Alei Wojska Polskiego, które będą pomocne do dopracowania tworzonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na podstawie zgłoszeń wyłoniono pięć zespołów projektowych, których zadaniem było opracowanie propozycji urbanistycznych obejmujących plac i jego otoczenie. Publiczna prezentacja tych prac ma się odbyć 15 czerwca o godz. 17.00 w Forcie Sokolnickiego. W imieniu organizatorów zostałem upoważniony i poproszony do zaproszenia wszystkich osób zainteresowanych tym tematem na prezentację wyników warsztatów i dyskusję na ten temat. W związku z tym przytoczę w całości tekst zaproszenia Warszawskiego Oddziału SARP.
  Witold Sielewicz   PROJEKT ŻOLIBORZ     Zaproszenie   W imieniu Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Architektów Polskich zaprasza się na publiczną prezentację rezultatów warsztatów urbanistyczno-projektowych dotyczących zagospodarowania przestrzeni wokół Placu Grunwaldzkiego na Żoliborzu, która odbędzie się 15 czerwca br. o godz. 17.00 w Forcie Sokolnickiego. Warsztaty przygotowane zostały przez Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich, na zlecenie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Rozwiązania i wnioski wypracowane podczas nich będą wykorzystane przy opracowaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego tego rejonu. Prace zakwalifikowanych pięciu zespołów projektowych zostaną zaprezentowane w formie wystawy i prezentacji autorskiej, po której odbędzie się dyskusja z udziałem przedstawicieli władz Miasta, Dzielnicy Żoliborza, architektów oraz mieszkańców na temat przyszłości urbanistycznej okolic Placu Grunwaldzkiego.   Serdeczniej zapraszamy do wzięcia udziału w tym spotkaniu.   Koordynator Warsztatów Arch. Janina Trepczyńska-Grynberg

Fot.: http://warszawa.wikia.com/

Czy plac Grunwaldzki doczeka się realizacji? komentarze opinie

  • Michał Kostrzewa 2015-06-15 15:18:50

    Ex-burmistrz Sielewicz dał się w przeszłości poznać jako orędownik zabetonowania Placu Grunwaldzkiego poprzez postawienie tam piętnastopiętrowych biurowców i estakad. Widać to nie tylko w popieranym przez niego projekcie planu miejscowego, ale też w zeszłorocznych publikacjach, z którymi polemizowaliśmy na łamach lokalnej gazety - do przeczytania tu: http://www.nowyzoliborz.pl/polemika/ Dziś burmistrza Sielewicza na Żoliborzu już nie ma, ale widać żywotnie jest on dalej zainteresowany uszczęśliwianiem żoliborzan. Zorganizowane przez nas w maju konsultacje pokazują jednak, że mieszkańcy Sadów, Serka, Żoliborza Urzędniczego i nowych osiedli mają biegunowo inną opinię na temat zagospodarowania tej okolicy.

  • gość 2015-06-16 11:58:55

    Z reguły staram się hołdować starej zasadzie „Nakłoń czasem ucha wywodom jakiegoś głupca; zaczerpniesz z tego pożyteczną naukę. Ale nigdy z żadnym nie dyskutuj”. Niestety ilość bzdur , nieprawd, pomówień na mój temat ,wypowiadanych przy każdej okazji, przez Pana Michała Kostrzewę przekracza wszelkie granice ludzkiej przyzwoitości. Więc tym razem odniosę się do zamieszczonego, przez niego, komentarza do mojego tekstu. Nigdy nie chciałem zabetonować pl. Grunwaldzki, budować tam estakady czy też na siłę stawiać wieżowce. Od wielu lat starałem się przekonać wszystkich decydentów do wielkiej społecznej dyskusji jak powinien docelowo wyglądać pl. Grunwaldzki. Chciałem aby umożliwić opracowanie różnych wersji placu, tak aby ułatwić poszukiwanie złotego środka, bo przecież „Niema takiego rozwiązania, które zadowoli wszystkich”. Prezentowane przeze mnie wcześniej koncepcje opracowane przez pracownię prof. Kicińskiego, KAPS ARCHITEKCI czy przez Miejską Pracownię Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju były próbami pokazania jakie są możliwości a nie konkretnym wyborem. Dlatego bardzo się cieszę , że ten mój sposób rozumowania doczekał się kontynuacji i Warszawski Odział SARP przy współudziale władz miejskich zorganizował warsztaty , których zadaniem jest pomoc w określeniu jaki ma być plac Grunwaldzki. Jeśli chodzi o zagospodarowanie pl. Grunwaldzkiego na pewno różnię się od Pana Michała Kostrzewy. Nie ukrywam, że widzę ten plac jako żyjącą przestrzeń publiczną domkniętą zabudową a nie tylko parkowo-rekreacyjnym terenem lansowanym przez mego adwersarza. Jak na razie wszystkie przedstawiane koncepcję zakładają wybudowania budynków, które tworzyłyby pierzeję placu. Natomiast proporcie pomiędzy zielenią, zabudową i funkcjami jakie mają oba czynniki spełniać, powinny być elementem społecznej dyskusji. A na zakończenie dedykuje młodszemu aktywiście dwie mądrości społeczne „To co wszyscy uznają za prawdziwe i właściwe, nie zawsze takie jest”, „Zły wybór wydaje się zazwyczaj wyborem rozsądnym”. Witold Sielewicz

  • Michał Kostrzewa 2015-06-16 13:49:02

    Panie Burmistrzu, Miło mi, że zechciał Pan zapoznać się z moimi uwagami. Mniej miło napisał Pan z tym głupcem. Ja, choć w wielu kwestiach się z Panem nie zgadzam, powstrzymuję się od osobistych wycieczek i krytykuję co najwyżej Pana pomysły, które uważam za złe dla Żoliborza. Przypomnę Panu, że przez osiem lat, gdy współrządził Pan na Żoliborzu, władze miasta wydawały deweloperom warunki zabudowy dla kilkudziesięciu inwestycji mieszkaniowych na terenie Żoliborza Południowego, gdzie łącznie zamieszka kilkanaście tysięcy ludzi, całkowicie zmieniając strukturę społeczną dzielnicy. Mam świadomość, że decyzje te zapadały w ratuszu a nie w dzielnicy, i nie zawsze miał Pan na to wpływ, niemniej zawsze dziwiło mnie to, że widząc co się dzieje nie podjął Pan skutecznych starań, by zapewnić harmonijny rozwój dzielnicy i lansował Pan dla Placu Grunwaldzkiego rozwiązania skrótowo przeze mnie nazwane zabetonowaniem, czyli takie, w których istotnymi elementami były dwupoziomowe skrzyżowania (czy na estakadzie, czy w tunelu jest bez większego znaczenia), czy „reprezentacyjną zabudowę, w której zlokalizowane byłyby instytucje dające pracę” co w języku planu miejscowego oznaczało piętnostokodygnacyjne biurowce. Sam pomysł zrobienia z placu miejsca reprezentacyjnego nie jest zły, problem polega na tym, że są to jedyne wolne miejskie działki, jakie zostały na Żoliborzu Południowym. Wielu mieszkańców starego Żoliborza narzeka dziś na niedogodności, jakie ich spotykają w związku z budowaniem nowych osiedli: dwuzmianowe szkoły podstawowe, brak miejsc w przedszkolach, rodzice dowożący dzieci samochodami i robiący korki etc. W miarę wzrostu Nowego Żoliborza te problemy będą się pogarszać, o ile nie zapewni się nowym mieszkańcom stosownej infrastruktury, a do tego potrzebna jest ziemia. Jeśli ją zabetonujemy tunelem i wieżowcami, problem pozostanie nierozwiązany przez kolejne kilkaset lat. Spowoduje to także problemy społeczne – przez brak terenów sportowych dorastająca młodzież pójdzie pod sklep etc. Zapłacą za to mieszkańcy, i starzy, i nowi. Podobnie jak Pan jestem zwolennikiem wielkiej społecznej dyskusji na temat tego placu (współorganizowałem w tej sprawie nawet konsultacje), niemniej uważam, że proponowane przez Pana wówczas rozwiązania są po prostu nie do przyjęcia. Podobnie zresztą myśli SARP, na który się Pan powołuje, bo w regulaminie warsztatów był zakaz wysokiej zabudowy oraz wielopoziomowych skrzyżowań. Dlatego pozostaję przy swoim zdaniu na temat Pana propozycji, a wszystkich zachęcam do przejrzenia prac pokazywanych na wczorajszym warsztacie – uważam, że każda z nich jest dobrym kompromisem między potrzebami czynnika społecznego a księgowych z ratusza. http://www.nowyzoliborz.pl/prezentacja-wynikow-warsztatow-sarp-na-temat-placu-grunwaldzkiego/

  • gość 2015-06-21 12:50:06

    Pozytywne jest to, iż obu adwersarzom czegoś się chce. Obaj mają jakieś koncepcje, co kreuje dyskusję i nie pozostawia w obojętności tę cześć mieszkańców Żoliborza. Nasuwa się jednak podstawowe pytanie. Czy w konsekwencji tych różnych konsultacji będą w najbliższej perspektywie środki finansowe na realizację którejkolwiek z tych koncepcji???. Ex vice burmistrzowi pomimo tego, iż ma niestety tendencje do betonowania przestrzeni publicznej nie można przypisywać wszelkiego „zła” na Żoliborzu Południowym. Był on tylko vice burmistrzem a za ewentualne decyzje odpowiadał cały Zarząd Dzielnicy. Większość istotnych decyzji jednak podejmował i podejmuje w tym rejonie miasta urząd miasta st. Warszawy a nie Zarząd Dzielnicy. Koncepcja rekreacyjna wokół pl. Grunwaldzkiego szczególnie dla dzieci też może budzić wątpliwości ze względu na większą ilość rakotwórczych pyłów PM 10 i emitowanych spalin przy tym jednak węźle komunikacyjnym. Historyczne, gdy jeszcze nie powstała zabudowa na Żoliborzu Południowym tj. około roku 2004 ówczesne władze dzielnicy Zarząd i Radni zrobili maksymalnie wszystko, aby zapewnić infrastrukturę oświatową itp. w tej części dzielnicy w takie sytuacji, w jakiej się znaleźli. To nie dzielnica a developerzy maksymalnie intensyfikowali zabudowę tych terenów dążąc, co z ich punktu widzenia normalne do maksymalizacji zysku. Przy braku planu miejscowego developerzy mieli formalne uwarunkowania do tego jak to robili, choć zwracano im uwagę na brak żłobka, przedszkola czy też szkoły prowadząc z nimi rozmowy na temat ewentualnego wynajmu pomieszczeń. Dzielnica rozpoczęła i przeprowadziła remonty szkół 68 i częściowo 92. Przeznaczyła budynek przy Powązkowskiej pod przedszkole. Zablokowano sprzedaż pozostałych działek pod budowę infrastruktury oświatowej. Starano się też pobudzić urząd miasta do rozwiązań komunikacyjnych tj. przejścia pieszego nad torami na przedłużeniu ul. Burakowskiej , stacja kolei w funkcji metra przy ulicy Powązkowskiej , pierwszeństwo dla komunikacji publicznej na ul. Powązkowskiej. Wszystko to pod potrzeby przyszłych mieszkańców Żoliborza Południowego. Adam KALINOWSKI

  • gość 2015-06-23 21:02:39

    Skoro nie ma planu, to może da się zaplanować brakującą oświatę właśnie przy Pl.Grunwaldzkim? Jedno co pewne to nie dopuścić do budowy biurowców czy innej wysokiej zabudowy (także mieszkaniowej) w tym reprezentacyjnym w przyszłości miejscu. Budowa biurowców czy dużej liczby mieszkań grozi korkami a wszyscy widzimy jakie dziś one są. Przebudowa jak najszybciej - tak, ale z zielenią, placem miejskim i być może oświatą w tym miejscu. Intensywnej zabudowie mówmy nie.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.




Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez izoliborz.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

MPG MEDIA SP z o o z siedzibą w Warszawa 02-761, Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"