4°C pochmurno z przejaśnieniami

Co dalej z ulicą Tołwińskiego?

ulice, dalej ulicą Tołwińskiego - zdjęcie, fotografia

W ostatnim czasie na Żoliborzu jednym z gorących tematów w dyskusji publicznej jest kontrowersyjna zmiana nazwy ulicy, której patronem był  były prezydent Warszawy, Stanisław Tołwiński. Po tym jak rada dzielnicy w wyniku wyrównania w głosowaniu, ostatecznie nie podjęła stanowiska w sprawie sprzeciwu wobec dekomunizacji ulicy Tołwińskiego, w obronę włączył się  burmistrz dzielnicy, Krzysztof Bugla, który w specjalnym oświadczeniu wymienił zasługi Tołwińskiego i jego pozytywną rolę w  historii Żoliborza.  Zaczęły pojawiać się kolejne ciekawe i fascynujące fakty z życiorysu Stanisława Tołwińskiego, które świadczą o jego bohaterstwie i poświęceniu. Wszystko zaczęło się 27 lutego, kiedy to w trakcie prezentacji projektów do budżetu partycypacyjnego, wnuk Tołwińskiego, pan Andrzej Matera przypomniał, że jego dziadek otrzymał pośmiertnie tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Instytut Yad Vashem podjął tę decyzję w 1997 roku, po wniosku m.in. Mieczysława Dubińskiego, który po tym jak w 1942 roku wydostał się z getta, znalazł pracę w Społecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym, którego dyrektorem był wówczas Stanisław Tołwiński. Jak wynika z relacji ocalałego, Tołwiński był w pełni świadomy jego pochodzenia. Do instytutu Yad Vashem w 1996 roku zwrócił się również Aleksander Dyszko-Wolski, inżynier budownictwa lądowego, który dodał, że pomoc Tołwińskiego nie ograniczała się jedynie do zatrudniania Żydów w przedsiębiorstwie, ale również pomocy materialnej. Opinia publiczna mogła być nieświadoma zasług Tołwińskiego przez fakt, iż kopie dokumentów świadczących o bohaterstwie Stanisława Tołwińskiego spoczywały w teczce z dokumentami jego żony, która znajdowała się w Żydowskim Instytucie Historycznym.  Dokumenty były w języku hebrajskim, a nazwisko żony zostało zniekształcone w angielskiej transkrypcji.

Równocześnie z ujawnieniem całej historii o bohaterskiej postawie Tołwińskiego w kwestii ratowania osób pochodzenia żydowskiego w czasie drugiej wojny światowej, z inicjatywy Stowarzyszenia Żoliborzan oraz profesora Michała Bilewicza powtórzono petycję podpisaną przez około 300 mieszkańców i skierowaną wcześniej do rady dzielnicy Żoliborz, w której to wyrażono swój sprzeciw wobec zmiany nazwy ulicy Tołwińskiego. Tym  razem petycję podpisało 14 żoliborskich stowarzyszeń, w których działają osoby zarówno o poglądach lewicowych, centrowych jak i prawicowych, a samo pismo skierowano bezpośrednio do wojewody Mazowieckiego Zdzisława Sipiery. Sygnatariusze petycji złożyli ją  19 marca, a poparcia całej inicjatywie udzieliła Krajowa Rada Spółdzielcza, która wydała specjalne oświadczenie. Dodatkowo do sygnatariuszy dołączyła przedstawicielka rady pani Klementyna Zygarowska. Wojewoda ciepło przyjął delegację żoliborskich środowisk i oznajmił, że jest tylko urzędnikiem wykonującym swoje obowiązki oraz polecenia IPN-u, które umieściło byłego prezydenta na liście osób, którym powinno się zabrać patronat nad miejscami publicznymi. Wojewoda obiecał jednak przełożyć petycję Instytutowi Pamięci Narodowej. Ponadto w tegorocznej edycji Budżetu Partycypacyjnego złożono dwa projekty mające na celu upamiętnienie  postaci Stanisława Tołwińskiego. Pierwszym, jest projekt zgłoszony w obszarze  "Żoliborz Centralny" autorstwa wymienionego już Stowarzyszenia Żoliborzan. Projekt numer 963 "Twórcy spółdzielczego Żoliborza - Stanisław Tołwiński (wystawa + książka)" zakłada przygotowanie wystawy i wydanie książki poświęconej postaci Stanisława Tołwińskiego. Natomiast drugi projekt numer 962  Twórcy spółdzielczego Żoliborza - Stanisław Tołwiński (Tablica edukacyjna) Stowarzyszenia Żoliborzan, zgłoszony w obszarze Sady Żoliborskie - Zatrasie - Rudawka zakłada ustawienie tablicy edukacyjnej poświęconej Tołwińskiemu na narożniku ulic Braci Załuskich i Kalenkiewicza "Kotwicza" (dawniej Tołwińskiego).

Warto również dodać, że z inicjatywy radnej klubu "Żoliborz Demokratyczny" Donaty Rapackiej, która zebrała podpisy od 1/3 radnych Żoliborza rada dzielnicy ponownie rozpatrzyła na XXXIX Sesji Rady Dzielnicy Żoliborz  m.st. Warszawa 14-03-2018 roku stanowisko w sprawie sprzeciwu wobec odebrania Tołwińskiemu patronatu nad jedną z żoliborskich ulic. Po burzliwej dyskusji ostatecznie rada dzielnicy przegłosowała przyjęcie stanowiska. Za przyjęciem stanowiska opowiedziało się 12 radnych,  6 było przeciw, od głosu wstrzymała się jedna radna, pani Beata Zasada – Wysocka.

Jak widzimy debata dotycząca postaci Stanisława Tołwińskiego dość mocno rozpaliła dyskusję na temat jego postaci, padają dość ostre ataki na jego postawę z lat 1945-1950 r. Jednak fakt iż należał do PPR-u, a następnie do PZPR-u nie może przysłonić jego zasług zarówno tych opisanych w artykule jak i innych. Sama przynależność do organizacji, w której część należących do niej ludzi jest odpowiedzialna za zbrodnie na narodzie Polskim, nie może świadczyć przeciw Tołwińskiemu. W idei humanizmu oraz w demokracji nie ma kategorii odpowiedzialności zbiorowej wobec jednostki za winny innych ludzi. Nawet jeśli należało się do tych samych organizacji. Każdy musi sam odpowiadać za to co robił. Analizując postawę Tołwińskiego w tych latach trzeba zrozumieć specyfikę tamtych czasów oraz to, co zrobił pozytywnego. Swoje stanowisko prezydenta stolicy wykorzystał do odbudowy zniszczonego pożogą wojenną miasta, które kochał, dla którego pracował i żył. Znamienny jest fakt, iż w wyniku zaostrzenia sytuacji w Polsce i pogłębianiu stalinizmu, czemu Stanisław Tołwiński się sprzeciwiał, stracił stanowisko prezydenta Warszawy, co zakończyło jego dalszą karierę polityczną. Dodatkowo uhonorowanie go patronatem jednej z ulic na Żoliborzu nie było przejawem utrwalania dyktatury komunistycznej w kraju, ale docenieniem jego zasług dla naszej dzielnicy i lokalnej społeczności. Mam nadzieję, że cała sprawa będzie miała pozytywne zakończenie.

 

Bartosz Kałuża – Żoliborski Obserwator

Co dalej z ulicą Tołwińskiego? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się