24°C bezchmurnie

Co dalej z barem Żagielek?

, dalej barem Żagielek - zdjęcie, fotografia

Pewnie każdy żoliborzanin kiedyś w nim był i na pewno mile wspomina czas w nim spędzony przy piwie, lodach czy grze w bilard. Niestety, słynny niegdyś w całej dzielnicy legendarny bar "Żagiel" znajdujący się na Kępie Potockiej przy Wisłostradzie od kilku lat jest jedynie zamkniętym budynkiem z pustym wnętrzem. Obiekt w tej chwili formalnie należy do Urzędu Dzielnicy i dobrze by było gdyby  znowu zaczął tętnić życiem. Obecnie lokal jest w fatalnym stanie, okna są już tak brudne, że ledwo coś przez nie można zobaczyć, deski drewnianego balkonu który służył jako barowy ogródek z widokiem na kanałek Kępy Potockiej są przegniłe, a niektóre połamane. Poza tym cały obiekt stał się miejscem tworzenia nowych malowideł naściennych przez okolicznych wandali. Większość ścian budynku w tym również drzwi wejściowe zostały ozdobione różnego rodzaju szpetnymi i bezsensownymi rysunkami graffiti nie mającymi żadnych walorów artystycznych. Warto zadać pytanie, jakie zarząd dzielnicy ma plany odnośnie tego obiektu? Jaki los czeka bar "Żagielek", czy jeszcze kiedyś wróci do niego życie? Miejmy nadzieję, że lokal znów stanie się miejscem spotkań okolicznych mieszkańców, spacerujących po Kępie Potockiej,  chcących odpocząć od rutyny codziennego życia.

 

Bartosz Kałuża - Obserwator Żoliborski

Co dalej z barem Żagielek? komentarze opinie

  • Inis - niezalogowany 2018-03-19 07:33:45

    Drogi Autorze, droga Redakcjo, Dziennikarstwo nie tyle polega na zadawaniu pytań, jakie każdy z nas może sobie sam zadać ("Co dalej z barem Żagielek"), ale również na szukaniu odpowiedzi na te pytania. Dziennikarz starałby się uzyskać informacje, jakie są zamiary Urzędu Dzielnicy wobec tego obiektu, spytać o perspektywę czasową, etc. Bez tego podstawowego wysiłku dziennikarskiego mamy zbędny artykulik który nic nie wnosi do tematu.

  • gość 2018-03-19 13:19:09

    Bywało się, bywało. Szkoda że Żagielek tak skończył. Zawsze wolałem Żagla niż Araba, ale dzisiaj nie ma wyjścia - został tylko Arab. Niestety, okazuje się że lokalizacja to 90% sukcesu. Ławki i piwo od strony Wisłostrady to kiepski pomysł na "relaks". Mam wrażenie że jedyny ratunek dla Żagla to ogródek piwny przy samym Kanałku, i ekrany dzwiękochłonne od trasy. Ale na to pewnie nikt nie da zgody i nikt nie sfinansuje, a już z pewnością właściciel Araba skutecznie będzie utrudniał wszystkie ruchy.

  • gość 2018-03-19 20:35:13

    zgadzam się z jednym z powyższych komentarzy - taki 'artykuł' to może napisać każdy. Autor ocenia walory artystyczne graffiti z wielką pewnością siebie a nie umie pisać po polsku (np "odnośnie tego" zamiast "odnośnie do tego") i nie może zdecydować się czy "Żagiel" czy "Żagielek". A co do planów - bar pod Rurą, czyli dawna Syrena a obecnie jakiś tam Burger jest między Wisłostradą a WIsłą i jakoś dają radę. Miejsca i piwa jest więcej i lepsze niż w zaplutej Syrenie, o jedzeniu nie wspominając, ludzi zazwyczaj sporo, więc da się zrobić jak się chce.

  • gość 2018-03-24 01:35:51

    Żagiel powinien zostać reaktywowany z ogródkiem piwnym od strony parku, również woleliśmy przysiąść w Żaglu niż u Araba

  • gość 2018-03-29 18:12:26

    Oj chetnie bym tam napil sie ulubionej Perly

Dodajesz jako: Zaloguj się